? Pudzian walka. MMA live. Pudzianowski walka na żywo - Pudzian trening, kto wygra, walka w MMA. KSW XIII!

Informacja o transmisji gali KSW16 w internecie (dla wszystkich tych, którzy nie mają telewizji Polsat i Polsat Sport):



21 maja XVI Gala KSW w gdańskiej Ergo Arenie! Oglądaj całe wydarzenie na żywo w ipla, bez reklam! Sobota, 21 maja, godzina 20:00.

Wiemy już na pewno, że rywalem Mariusza Pudzianowskiego będzie Kolos James Thompson. Najlepszy polski zawodnik, Mamed Chalidow, zmierzy się z kolei z Mattem Lindland, który miał być jego rywalem już na KSW 15. Wtedy jednak Amerykanin wycofał się z udziału w gali w Warszawie z powodu kontuzji. Dobra wiadomość także dla fanów Janka Błachowicza, który także znalazł się w karcie gdańskiego eventu. Pochodzący z Cieszyna zawodnik zmierzy się z Toni Valtonenem, który na KSW 15 pokonał Łukasza Jurkowskiego. Kolejnym pojedynkiem dwóch wygranych z 15-tej Konfontacji to walka Jamesa Zikicia z Michałem Materlą. Zikic, jak pamiętamy, wyrwał w dogrywce zwycięstwo Antkowi Chmielewskiemu. Materla z kolei nie dał szans Francuzowi Gregory Bebene poddając go na warszawskim Torwarze. Na gali zawalczy także Marcin Różalski i będzie to jego druga walka w formule MMA. Do ringu KSW powróci także Artur Sowiński.

Źródło: http://www.ksw.ipla.tv/pl/index.php

Maciej Kawulski o zbliżającej się gali KSW XVI



Maciej Kawulski w wywiadzie m.in. o dwóch walkach wieczoru. Czy James Thompson jest zagrożeniem dla Mariusza Pudzianowskiego oraz jak potoczy się kariera Mameda





Oficjalny Trailer KSW 16





Oprócz walk Mariusza 'Pudziana' Pudzianowskiego z Jamesem Thompsonem oraz Mameda Khalidova z Mattem Lindlandem wiemy m.in. że w Gdańskiej Ergo Arenie zobaczymy Jana Błachowicza z Tonim Valtonenem.

Łukasz 'Juras' Jurkowski o Pudzianie i nie tylko



Łukasz 'Juras' Jurkowski po walce z Toni Valtonenem na KSW 15 zakończył karierę. W programie Strefa Walki opowiada o tym co go do tego skłoniło, jakie ma plany na przyszłość oraz zdradza szczegóły KSW 16

Część 1


Część 2



Pudzianowski do Thompsona: bierz się za robotę!



Trzeba być przygotowanym na wszystko - mówi Wirtualnej Polsce Mariusz "Pudzian" Pudzianowski.

- Poznaliśmy nazwisko twojego przeciwnika. Będzie nim James Thompson. Co o nim sądzisz?
- Zawodnik bardzo mocny fizycznie jak na MMA, no i nieobliczalny. Tak naprawdę nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać. Być może zacznie spokojnie, być może zacznie wolno. Można powiedzieć, że to taki zawodnik trochę "nieobrobiony", parter ma w miarę rozsądny, stójkę też ma w miarę rozsądną. Nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać. Trzeba być przygotowanym na wszystko.
- Jak zatem przebiegają przygotowania do tego pojedynku?
- Moje przygotowania zaczęły się tak naprawdę pierwszego grudnia po walce z Butterbeanem. Cały czas pracujemy nad techniką. Jestem jeszcze daleko za zawodnikami czołówki MMA pod kątem technicznym, wydolnościowym. Ci zawodnicy trenują po 15 lat, ja z kolei trenowałem 22 lata sporty siłowe, 12 lat zawodowo, cały czas startowałem. Ostatni raz 5 marca ubiegłego roku w zawodach Pucharu Polski. Wtedy zresztą wygrałem, po czym powiedziałem "dość".
- Moje treningi znacznie się zmieniły. Chodzę na siłownię, ale już nie ma ciężarów po 300 kg. To jest zupełnie coś innego. Moi trenerzy pokazali mi, że można być silnym, a nie trzeba dźwigać po trzysta parę kilogramów. Zapaśnicy nie dźwigają takich ciężarów, ale są naprawdę silni i sprawni. Teraz zrozumiałem co to znaczy.
- Dziennikarze dzisiaj poznali nazwisko twojego rywala, ty poznałeś je wcześniej. Przygotowujesz się już pod kątem tego rywala?
- Poznałem nazwisko przeciwnika troszeczkę wcześniej. Kiedy zacząłem trenować, jeszcze nie było jednak wiadomo, czy przeciwnikiem będzie James, czy ktoś inny. Cały czas się przygotowuję, cały czas trenuję ostro. Czy to by było z nim, czy z kimś innym, tak samo musiałbym trenować. Teraz, na sześć tygodni przed walką, będziemy trenować jakąś taktykę pod tego rywala. Do tej pory trenowałem boks, jiu-jitsu, zapasy. Muszę to szlifować, żeby był automatyzm. Przygotowuje mnie kilka osób, także mam nadzieję, że do walki przygotują mnie dobrze.
- Z wytrzymałością też coraz lepiej?
- Ciężko trenuję by tak było. Nie obijam się. Jak zawsze mówię: "trening czyni mistrza". Wprawdzie jeszcze mi daleko do zawodników z górnej półki, ale nie stoję w miejscu. Cały czas idę do góry, więc jeśli idzie o wydolność, na pewno będzie lepiej niż w poprzedniej walce.
- Kiedy mieliśmy okazję rozmawiać przed walką z Butterbeanem, mówiłeś, że schudłeś ponad 20 kilogramów. Jak teraz z twoją wagą?
- Teraz trzymam wagę 130 kilogramów, 131. Chcę, żeby w dniu walki moja waga wahała się w granicach 125-130 kg. To moja naturalna waga, nie będę nic kombinował. Mam się czuć dobrze.
- Czyli będziesz sporo cięższy niż w pojedynku z Butterbeanem.
- Tak, wtedy ważyłem 116-117 kilogramów.
- I jak się w takiej wadze czułeś?
- To nie było to. Dużo wtedy biegaliśmy, dużo pracowaliśmy nad wydolnością. Dla mnie to jednak nie było to. Muszę wyjść z taką wagą, jaką dała mi natura. Nie chcę z tym kombinować.
- James Thompson jest przeciwnikiem, który w swojej karierze stoczył kilka długich i wyczerpujących pojedynków. Czeka cię trudne zadanie. Jesteś na to przygotowany?
- To jest przeciwnik nieobliczalny. Nie wiadomo, co pokaże. Będę przygotowany na cały dystans, dwa razy po 5 minut plus 3 minuty dogrywki. Nie można mówić, ile ta walka potrwa, czy 20 sekund czy dłużej. Mam być przygotowany na pełen dystans 13 minut. Jeśli uda się wygrać wcześniej, to będzie "surprise", bardzo fajna niespodzianka
- Martin Lewandowski w jednym z wywiadów powiedział, że od przegranej walki z Timem Sylvią przeszedłeś bardzo długą drogę. Jakim zawodnikiem MMA jest dzisiaj Mariusz Pudzianowski?
- Akurat nie chcę tego oceniać, jakim teraz jestem zawodnikiem. Niech to ocenią inni, fachowcy. Ja jestem jeszcze laikiem w tej dziedzinie. Wyniki pokażą, na jakim etapie jestem, czy idę w dobrym kierunku.
- Na KSW 17 też ciebie zobaczymy?
- Najprawdopodobniej tak. A kto będzie przeciwnikiem, zobaczymy później. Na razie myślimy o KSW 16, o Thompsonie. W najbliższej walce dam z siebie wszystko, postaram się nie dać ciała. Muszę się pilnować w pojedynku z Thompsonem. Jak widać, to jest chłop mojej wagi, jesteśmy podobnego wzrostu, choć jestem trochę większy od niego. Siłowo na pewno mi nie dorównuje, tego jestem pewien. Gdybyśmy się sprawdzili w pojedynku siłowym, to nie miałby najmniejszych szans. Chciałbym tę silę wykorzystać w ringu, gdyby tak się stało, byłbym zadowolony. Bym mógł powiedzieć: "Wychodzę, nie mam co z nim robić". Ale tego niestety nie mogę powiedzieć.
Chciałbyś na koniec coś przekazać swojemu rywalowi?
- Bierz się za robotę. Łatwo mnie nie kupisz!
Rozmawiał Karol Borawski

Źródło: wp.pl


Mariusz Pudzianowski wywiad dla GnP-TV





Źródło: YouTube


„Jestem gotowy na mordobicie” – Pudzianowski przed KSW 16



Kilka dni temu miałeś okazję po raz pierwszy stanąć naprzeciw najbliższego rywala. Jak wrażenia?
Kawał chłopa. Taki zawodnik mi odpowiada, bo jest moich gabarytów, zbliżeni jesteśmy wagowo, będzie fajna walka.

Czytałem kilka twoich wcześniejszych wywiadów i nigdzie nie padło konkretnie, gdzie i z kim trenujesz. Może mi uda się wyciągnąć więcej informacji od ciebie.
Trenuję z profesjonalistami. Przygotowują mnie tak, jak powinno to być, a z kim i gdzie nadal nie powiem, niech pozostanie tak, jak jest teraz. Ustaliliśmy sobie z chłopakami, że nie operujemy nazwiskami i tego się trzymam. Powiem tylko, że są to profesjonaliści w swojej dziedzinie, mają dobre osiągnięcia, są mistrzami Polski, olimpijczykami i znają się na rzeczy.

Wiele osób w twoich poprzednich walkach miało wiele uwag, co do umiejętności bokserskich. Od ostatniej walki minęło trochę czasu, cały czas pracujesz nad poprawą każdego elementu. Zatem oceń sam swoje umiejętności bokserskie.
Przez ostatnie sześć miesięcy ostro trenowałem pod kątem bokserskim, pięć, a nawet sześć razy w tygodniu. Nauka nie poszła w las i jak to się mówi, trening czyni mistrza. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną, ale cały czas moje umiejętności idą w górę.

A ile jest prawdy w tym, że umiejętności bokserskie szlifujesz pod okiem Andrzeja Gmitruka?
Nie trenuję boksu z Andrzejem Gmitrukiem! Andrzej udzielił mi tylko kilku wskazówek.

Mówisz, że od ostatniego pojedynku z „Butterbean’em” zmieniły się diametralnie twoje przygotowania. Również zaszły roszady w sztabie ludzi, którzy do tej pory pomagali ci w przygotowaniach?
Tak. Pracuję z całkiem nowym sztabem ludzi. Z zapaśnikami stylu klasycznego i wolnego, z bokserami. Zupełnie inaczej trenujemy i uważam, że trzeba było po prostu iść troszeczkę do góry. Wcześniej trenowałem lżej, bo na tyle organizm pozwalał. Teraz, gdy organizm się już przystosował możemy więcej dawać mu w dupę!

Jak twój trening na siłowni? Odstawiłeś dźwiganie ciężarów, czy zdarza ci się jeszcze ponosić, jak ty to mówisz „żelastwo”?
Siłownia poszła na bok. Od stycznia nie byłem na siłowni. Skupiamy się przede wszystkim nad przygotowaniami pod kątem zapasów, siłowe treningi zapaśnicze. To nie są te ciężary co kiedyś, gdzie dźwigało się dwieście, trzysta kilo. Teraz są zupełnie inne treningi, które przynoszą rezultaty.
Wiem, że oglądałeś w internecie pojedynki Jamesa Thompsona. Zatem, co możesz powiedzieć o stylu walki jaki prezentuje?

Jest nieobliczalny. Ostatnie walki dostaje po uszach, ale trzeba na niego uważać. Trzeba będzie na niego uważać, bo w pierwszej rundzie może od samego początku zaatakować i ruszy na mnie jak pocisk. I albo będzie trzeba wdać się z nim w bójkę, albo go przepuścić i wyprowadzić go z równowagi. Wiem na pewno, że muszę być przygotowany na wojnę, typowe mordobicie.

Ostatnia gala KSW pokazała, że nie ma co zakładać, że przeciwnik od początku zaatakuje. Śmiem stwierdzić, że James Thompson nie rzuci się od pierwszej sekundy na ciebie. Nie ukrywajmy, ale świadomość, że stajesz naprzeciw gościa, który pięć razy wygrywał zawodny strongmanów też robi swoje.
On jest bardziej doświadczonym zawodnikiem ode mnie i to, że byłem pięć razy mistrzem świata daje mi tylko przewagę fizyczną. On może chcieć być jak kamikadze i spróbować mnie przepchnąć, a to myślę, że mu się nie uda.

Zapewne widziałeś, jak był nokautowany w poprzednich walkach. Mówisz, że poprawiłeś boks, a więc też będziesz chciał spróbować wygrać przez efektowne K.O?
Bokserko poprawiłem się, chociaż nie jest tak jakbym jeszcze chciał. Ale potrafię mocniej przyłożyć i kto wie…

James Thompson to nie jest Eric Esch, którego będziesz mógł jak żółwia przewrócić i nie będzie w stanie się podnieść. Umie walczyć w parterze, w stójce też daje sobie radę. Jak taktycznie będziesz chciał podejść do tego pojedynku? W której płaszczyźnie będziesz chciał toczyć walkę?
Thompson jest zawodnikiem nieobliczalnym. Trudno powiedzieć, jak potoczy się ten pojedynek. Jeśli będę zmuszony toczyć walkę w stójce to będziemy bić się w stójce. Jeśli zejdziemy do parteru będziemy się bić w parterze. Jest trudnym zawodnikiem i tak naprawdę nie wiadomo na co go stać. Może być tak, że walka potrwa minutę, czterdzieści sekund, a może trwać dwie rundy po pięć minut i do tego trzy minuty dogrywki. Nie liczę na wcześniejsze skończenie tej walki tylko przygotowuję się na pełen dystans.

Będąc czynnym strongmanem nie musiałeś zwracać uwagi na limity wagowe. Twoją słabością było picie Coca-Coli i jedzenie czekolady. Chyba teraz nie możesz sobie na to pozwolić?
Nadal używam, ale w mniejszych ilościach. Ciężko się odzwyczaić. Kota od mleka też nie odzwyczaisz, ale ograniczyłem spożywanie tych produktów.

Limit wagowy w którym się zmierzycie to sto dwadzieścia siedem kilogramów. Taka waga odpowiada tobie, czy raczej wolałbyś nie mieć ograniczenia i toczyć pojedynek w kategorii open?
Do walki pozostało jeszcze trochę czasu. Teraz ważę około stu trzydziestu kilogramów, a więc te trzy, cztery kilogramy zbijemy i w dzień ważenia będę mieć zrobiony limit wagowy.

Na zakończenie naszej rozmowy chciałbym zapytać, kto wygra walkę wieczoru na gali KSW16? Mariusz Pudzianowski czy James Thompson?
Chciałbym szybko to skończyć, najlepiej żeby ten pojedynek trwał nie więcej niż minutę, abym nie musiał się namęczyć. (śmiech) Ale szykuję się na dwie pełne rundy i ewentualną dogrywkę. Pewnie, że fajnie byłoby szybko wygrać i nie oberwać, ale tak jak mówiłem przygotowany jestem na walkę w pełnym dystansie, a jak będzie zobaczymy.

Mariusz dziękuję za rozmowę.
Dzięki.

Rozmawiał Artur Przybysz

Źródło: konfrontacja.com,


James Thompson: “Pudzian jest brzydki, paskudny, okropny”



Witaj James. Oglądałem kilka twoich walk w internecie i doskonale widziałem, że duży facet z ciebie. Ale gdy widzę twoje gabaryty na żywo śmię stwierdzić, że nie jesteś duży, lecz wielki. Powiedz co trzeba jeść, żeby tak dużym urosnąć (śmiech)?
- Cześć Artur. Musisz jeść dużo siekanego mięsa i też będziesz tak duży (śmiech).
A oprócz mięsa, co jeszcze?
- Walczenie nie polega na tym, żeby dużo jeść. Składa się na to wiele czynników. Potrzebna jest dobra technika w każdej płaszczyźnie walki. Fakt, że jestem duży to tylko jeden z elementów i wcale nie najważniejszy.
Jak trafiłeś do sportów walki? Opowiedz o swoich początkach w MMA.
- Dawno temu obejrzałem kasetę wideo z jakiejś gali UFC. Pięć tygodni później stoczyłem swoją pierwszą walkę w formule MMA. Wszystko potoczyło się tak szybko jak u Mariusza i już po roku od debiutu wystąpiłem w Japonii, na gali Pride. Od samego początku fascynowała mnie ta wszechstronność, rywalizacja na wielu płaszczyznach walki. Dlatego zdecydowałem się zostać zawodnikiem MMA.
Jak wspominasz występy w Japonii, to całe show i otoczkę związaną z galami Pride?
- Miałem bardzo ułatwioną drogę do Pride, bo walczyłem na jednych z pierwszych gal. Występy wspominam bardzo mile. To było coś niesamowitego. Nie da się tego opisać, jak Japończycy potrafili zrobić tak olbrzymie widowisko. Byłem wręcz onieśmielony możliwością walczenia.
Walka z Pudzianowskim to piętnaście tysięcy ludzi w hali, kilka milionów przed telewizorami i show takie samo jak to w Japonii. Robi to na tobie wrażenie?
- Jakby robiło to na mnie wrażenie to byłbym zdenerwowany (śmiech). Nie walczyłem jeszcze na galach organizowanych przez KSW i nie widziałem tego show na własne oczy, ale słyszałem od wielu znajomych, że jest to duża impreza, znakomita produkcja, profesjonalizm. Ciesze się, że będę mógł tutaj wystąpić!
Miałeś możliwość po raz pierwszy stanąć naprzeciw Mariusza Pudzianowskiego. Powiedz proszę, jakie zrobił na tobie wrażenie.
- Wiedziałem, że jest wielkim facetem, umięśnionym facetem. Widziałem go kilka razy w telewizji i wydawał się inny.
Inny?
- Tak, teraz dopiero zobaczyłem jaki on naprawdę jest brzydki. Nawet powiedziałbym, że okropny, paskudny… Chyba w dzieciństwie musiał kilka razy upaść na głowę.
Co powiesz o waszej walce? Masz przygotowany już game plan?
- Będę chciał dać dobrą walkę. Będę chciał wygrać, żeby móc jeszcze nie raz do was przyjechać. Nie mam ułożonej strategii na ten pojedynek. Chcę stworzyć dobre widowisko i wierzę, że mi się uda i zwyciężę w tym pojedynku.
Jak przygotowujesz się do walki z Mariuszem Pudzianowskim?
- Przygotowania zawsze zaczynam około półtora miesiąca przed walką. Stopniowo podkręcam tempo, bo znam swój organizm i wiem, że jakbym za szybko wrzucił większy bieg to w dniu walki mógłbym nie być w pełni sił. Ale spokojnie, jest dobrze, forma na walkę z Pudzianowskim będzie.
A z kim się przygotowujesz do tego pojedynku?
- Teraz trenuje w Anglii z takimi zawodnikami jak James Zikic. Byłem niedawno w Stanach Zjednoczonych i tam trenowałem z takimi zawodnikami jak Mark Munoz i Krzysztof Soszyński.
Na koniec rozmowy chciałbym, żebyś powiedział kilka słów do Mariusza Pudzianowskiego.
- Mariusz, to ja jestem „The Colossus” i ja wygram ten pojedynek!

Rozmawiał Artur Przybysz

Źródło: konfrontacja.com,


Jak walczy James "Kolos" Thompson?



James Thompson, nowoogłoszony przeciwnik Mariusza "Pudziana" Pudzianowskiego ma rekord w mma: 15 - 14 - 0 (Zwycięstwa - Porażki - Remisy)
Jego zwycięstwa to: 10 (T)KO, 4 poddania oraz jedna decyzja
Przegrał 11 razy przez (T)KO, 2 razy przez poddanie oraz raz decyzją sędziów

Mierzy 196cm wzrostu oraz waży około 132 kg.

Źródło: sherdog.com Czy Pudzian wygra z dużo bardziej doświadczonym zawodnikiem? Jaką strategię ma obrać?

Na pewno pomocnym może okazać się HL z walk Thompsona:



Źródło: YouTube


Znamy przeciwnika Pudziana



Przeciwnikiem Mariusza Pudzianowskiego na gali KSW 16 będzie James "Kolos" Thompson. Anglik podpisał kontrakt z KSW w piątek w hotelu Jan III Sobieski w Warszawie. Kolejna walka "Pudziana" w formule MMA odbędzie się już 21 maja w gdańskiej Ergo Arenie.

- Thompson to świetnie wyszkolony zawodnik, znany z tego, że toczy długie i wyczerpujące walki - powiedział Kawulski. - A jak wiadomo Mariusz nie lubi takich rywali. Jeśli więc dojdzie do pojedynku, to stanie przed bardzo trudnym wyzwaniem

Źródło: wp.pl, 8.04.2011,

Zobacz profil Jamesa Thompsona na portalu Sherdog


Wywiady po KSW XV



Marcin Różalski



Niko Puhakka



Łukasz 'Juras' Jurkowski



Maciej Kawulski



Mamed Khalidov



Kto będzie bohaterem KSW XVI?

Skrót mediatreningu KSW



Łukasz 'Juras' Jurkowski



Rameau Thierry Sokoudjou



James Irvin



Media trening przed KSW otwarty dla kibiców

Mamy dla wszystkich fanów wszechstylowej walki wręcz przygotowaną nie lada gratkę. W najbliższy czwartek (17 marca) o godzinie 14:00 w warszawskim Fight Club “Copacabana” przy ulicy Garażowej 4 odbędzie się media trening przed KSW15.W treningu udział wezmą m.in. James Irvin, Thierry Sokoudjou, Maciej Górski, Antoni Chmielewski i inni.

Trening na żywo można zobaczyć na naszej stronie:

lookr.tv

KSW 15: "to najlepsza gala MMA w Polsce". Bez Pudziana to możliwe?



Marcowa gala KSW będzie wielkim sprawdzianem MMA w Polsce. Czy Polacy ją "kupią", skoro zabraknie "Dominatora"? 19 marca 2011 odbędzie się kolejna gala Konfrontacji Sztuk Walki. Już piętnasta. Na arenę zmagań wojowników wybrano stołeczny Torwar.

Jedną z gwiazd imprezy będzie Łukasz Jurkowski (bilans w MMA: 15-9). 29-letni zawodnik zaprezentuje się polskim kibicom po raz pierwszy od maja zeszłego roku.
Cieszę się, bo lubię walczyć, kiedy wiem, że mam za sobą kibiców - mówi na łamach konfrontacja.com

"Juras" ostatnimi czasy próbował swoich sił w USA. Tam stoczył jeden pojedynek z Hi Jin Kimem na gali " Moosin - God of Martial Arts ", który zresztą wygrał przez nokaut.
A kto będzie jego rywalem podczas lutowej walki? Na pewno będzie to fighter, z którym Polak przegrał w przeszłości ponieważ KSW 15 ma mieć podtytuł "Rematch" (tłum. rewanż). On sam nie ukrywa, że najwięcej ma do udowodnienia Martinowi Zawadzie i Dave'owi Dalglieshowi.
Obok Jurkowskiego organizatorzy zaprosili na warszawski Torwar m.in. Mameda Khalidova, Krzysztofa Kułaka, Jana Błachowicza, Macieja Górskiego i Fina Niko Puhakkę.
Wielkim nieobecnym KSW 15 będzie z kolei Mariusz Pudzianowski. To właśnie dla niego do katowickiego Spodka i łódzkiej Atlas Areny przychodziło po 10-15 tysięcy kibiców, a kolejne miliony zasiadały przed telewizorami. Zabraknie również pojedynków celebrytów w stylu Saleta - Najman.
To dobre rozwiązanie? "Juras" jest dobrej myśli...
Szykuje się bardzo dobra impreza dla fanów MMA. Mam nadzieję, że po występach Pudzianowskiego i Salety przybyło kolejnych sympatyków dyscypliny. Ta gala będzie sprawdzianem, jak popularne w Polsce jest MMA. Myślę, że mając takie nazwiska w karcie walk będzie to najlepsza impreza mieszanych sztuk walki na polskim rynku do tej pory - zapowiada polski zawodnik.
A Wy na ten temat sądzicie? Czy polscy kibice "kupią" galę MMA bez Pudziana? A może bez tak medialnej postaci nie ma szans powodzenia?

źródło: sportfan | pudzianfight.pl; 1.11.2010


Marcin Najman i gala boksu w Skarżysku Kamiennej

Lookr.tv przedstawia wywiad z Marcinem Najmanem.
Cz. I



Cz. II



02.11.2010

"Pudzian" będzie przygotowywał się w domu

Za około trzy miesiące strongman Mariusz Pudzianowski stoczy kolejny pojedynek MMA. Polak stwierdził, że do walki będzie przygotowywać się w domu. - Wszystko zgromadziłem - ring, klatkę, ma być wszystko u boku - mówi "Pudzian".

Na razie nie wiadomo, z kim i gdzie (w Polsce, czy USA) będzie walczył Pudzianowski. Wiadomo natomiast, że prawdopodobnie stoczy walkę w swojej własnej klatce - czytamy w portalu fight24.pl.

- Będę ściągać sobie zawodników ze Stanów, z Anglii na dwa tygodnie i wymieniać co kawałek oraz nabierać umiejętności. Tak jak w strongmenie, wszystko sobie zgromadziłem w domu, całą halę, jaki tylko sprzęt i jakie tylko konkurencje wymyślili, to wszystko miałem w domu. I tutaj tez mam, ring, klatkę, ma być wszystko u boku - mówi Pudzianowski.

Strongmen wie, że przed nim jeszcze dużo pracy. - Ja dopiero zajmuję się tym wszystkim rok... Rok ciężko pracuję i jeszcze potrzebuję rok, dwa i będę już mógł z najlepszymi wychodzić - wylicza. - Ale teraz jeszcze nie jest na to pora - na razie nad tym wszystkim pracuję - kończy.

źródło: sport.wp.pl|fight24.pl|2010.10.20

"Pudzian" wybił Gołocie z głowy starty w MMA

Andrzeja Gołotę, w przeszłości bokserską gwiazdę, możemy ostatnio widzieć na parkiecie. "Andrew" bierze udział w telewizyjnym show. Czy jeszcze wróci na ring i spróbuje sił w dynamicznie rozwijającym się MMA? - Wybiłem sobie z głowy starty w tym sporcie - zdradził magazynowi CKM.

MMA robi w naszym kraju coraz większą furorę. Walki Mariusza Pudzianowskiego oglądało kilka milionów telewidzów. Z pewnością walka Andrzeja Gołoty by elektryzowała kibiców sportów walki. Tyle, że były bokser nie spróbuje sił w MMA. Wszystko przez... "Pudziana"

- Widziałem go w akcji, walczył z Timem Sylvią, który jest już niemłody i trochę był "off–shape" - opowiada Gołota w magazynie CKM. - Walczyli w stójce, aż nagle "Pudzian" wykonał taki numer, że położył się na plecy i zaczął atakować przeciwnika nogami. Nie rozumiem, po co to zrobił, ale po obejrzeniu tego klipu MMA przestało mi się podobać i wybiłem sobie z głowy starty w tym sporcie.

Na "Andrew" MMA nie robi większego wrażenia. - Jak walka zejdzie do parteru, robi się tak nudno, że można przysnąć. Nie wiadomo, kto kogo leje. Jeżeli zawodnicy walczą w stójce, jest ciekawie. Ale po zejściu do parteru emocje siadają. Jedynym fajnym zawodnikiem w MMA jest Royce Gracie, widziałem kiedyś jego walkę z takim wielkim zapaśnikiem z USA. Tamten był dużo większy i ciągle przygniatał Graciego do ziemi, walkę wygrał ostatecznie właśnie Royce. Niesamowity gość.

- Trudno jest znaleźć kogoś, kto chciałby ciężko trenować, by dojść do sukcesów w tym sporcie. Taki młody przeczyta gdzieś, że w boksie są miliony, i chce tylko zarobić te miliony. To bez sensu. Trzeba włożyć dużo pracy, by coś osiągnąć w boksie. Niejeden myśli: tu można zarobić, to się zahaczę.

źródło: sport.wp.pl|2010.10.09

Pudzian vs. Bazelak? "ta walka może się udać"

Mariusz mógłby walczyć z polskim zawodnikiem, ale zastanówmy się kto miałby być jego rywalem. Najwięcej mówi się o Pawle Nastuli, ale to nie jest dobry pomysł. Można mocny PR budować z niejakim panem Bazelakiem, który głośno krzyczy w stronę Mariusza. Taka walka mogłaby się udać - mówi portalowi sports.pl Łukasz "Juras" Jurkowski.

Mariusz Pudzianowski z impetem wkroczył do MMA. Mimo, że posiada umiejętności mniejsze niż wielu polskich fighterów, to de facto "Pudzian" rozpropagował tę dyscyplinę w Polsce.

- Przez ten rok, w którym Pudzianowski wchodzi do ringu i napędza publikę, zaistniało wielu zawodników, którzy do tej pory nie mogli szerzej zaistnieć. Jakiekolwiek komentarze ze strony ortodoksyjnych fanów MMA, że to jest freakshow, że tego nie powinno być, mnie dziwią, bo przy takim toku myślenia KSW nigdy nie wyszłoby poza Torwar 0- uważa Jurkowski. - Nie oszukujmy się. Bez „Pudziana" nie udałoby się zapełnić Spodka, czy Atlas Areny. To jest normalna droga marketingowego promowania MMA w Polsce.

"Juras" pogodził się, że mówi się o nim, że "trenuje to samo, co Pudzianowski. - Jako zawodnikowi na początku przeszkadzało mi, że gdy mówiłem, że trenuję MMA, słyszałem, że robię to, co Pudzianowski. Nie do końca, bo Mariusz dopiero zaczyna i dopiero teraz widzimy, że chce iść w stronę bycia poważnym zawodnikiem.

Zawodnik i komentator zauważa coraz większe zainteresowanie MMA. - Na treningach mam pełną salę osób. Te osoby przychodzą, bo po pierwsze chcą trenować modną dyscyplinę jaką jest MMA. To wszystko co się dzieje w MMA napędza kolejne osoby, które chcą w przyszłości pokazać się w ringu lub klatce.

Czy Pudzianowski powinien walczyć z polskimi zawodnikami? - Mariusz mógłby walczyć z polskim zawodnikiem, ale zastanówmy się kto miałby być jego rywalem. Najwięcej mówi się o Pawle Nastuli, ale to nie jest dobry pomysł - uważa "Juras". - Można mocny PR budować z niejakim panem Bazelakiem, który głośno krzyczy w stronę Mariusza. Trochę takie Najmanowanie i mi się to nie do końca podoba, ale taka walka mogłaby się udać.

Jurkowski ma nadzieję, że "Pudzian" nie utknie w walkach typu freakshows. - Mocno mu kibicuje, żeby za kilka walk zaczął być odbierany jako zawodnik MMA. Jeśli mu się uda, to znaczy, że to co robi dla naszej dyscypliny jest dobre.

źródło: sport.wp.pl|2010.10.08

Miał być najbliższym rywalem

James Thompson był uważany za jednego z głównych kandydatów do walki z Mariuszem Pudzianowskim. Brytyjczyk przegrał z niedawnym rywalem "Pudziana" - Yusuke Kawaguchim. "Czuje się, jakbym został zgwałcony" - mówi Thompson.

W maju w Katowicach Kawaguchi przegrał na punkty z Pudzianowskim. Teraz Japończyk sprawdził potencjalnego rywala Polaka. Tym razem wygrał niejednogłośną decyzją sędziów.

Thompson jest zdruzgotany tą decyzja arbitrów. - Czuję się, jakbym został zgwałcony - powiedział na konferencji prasowej.

Kawaguchi zaproponował rywalowi rewanż, ale najprawdopodobniej do niego nie dojdzie. - Zwykle w takich przypadkach mówię: "oczywiście", ale w tym momencie nie mogę powiedzieć "tak" czy "nie". Jestem zły na tę decyzję sędziów.

Nie wiadomo, czy dojdzie do walki z Pudzianowskim. Brytyjczyk po tym werdykcie może zakończyć karierę. - Czuję się oburzony. Byłem pewien, że wygrałem. Jak mogłem przegrać? Zostałem zgwałcony przez sędziów. Patrzycie na przybitego człowieka.. Nie wiem, czy będę dalej walczył.

James Thompson był jednym z głównych kandydatów do walki z Mariuszem Pudzianowskim na gali Moosin w USA. Po pojedynku z Kawaguchim Brytyjczyk moze już nigdy nie wyjść do ringu...

James Thompson vs Yusuke Kawaguchi


źródło: pudzianfight.pl


Gala bez Pudziana testem dla polskiego MMA

Nie Mariusz Pudzianowski, a Mamed Khalidov będzie największą gwiazdą najbliższej gali federacji KSW. Impreza, która na początku 2011 roku odbędzie się na warszawskim Torwarze ma odbywać się bez udziału "celebrytów".

Współwłaściciel KSW Martin Lewandowski w rozmowie z "Super Expressem" przekonuje, że nie ma żadnych niesnasek pomiędzy jego organizacją, a "Pudzianem". Wręcz przeciwnie - występ pięciokrotnego mistrza świata siłaczy był więcej inż dobry.

- W połowie walki z Erikiem Eschem Mariusz stał się prawdziwym zawodnikiem MMA i od teraz może siebie tak nazywać - powiedział po gali w łódzkiej Atlas Arenie Maciej Kawulski.
Zadowalające były też wyniki oglądalności gali. W sobotni wieczór, gdy wszystkie telewizje robią co mogą, by zdobyć widzów, KSW 14 oglądało ponad 3 miliony osób. Odbywający się przed północą pojedynek "Pudziana" z "Butterbeanem" obserwowało 4,1 mln widzów, co jest świetnym rezultatem.

Mimo to KSW postanowiło tym razem nie angażować Pudzianowskiego, gwiazdę trzech ostatnich gal tej federacji. - Po prostu robimy sobie przerwę, żeby od siebie odpocząć - mówi Lewandowski "Super Expressowi".

Kto w takim razie będzie największą gwiazdą KSW 15? - Mamed Khalidov - odpowiada bez wahania współwłaściciel federacji. Urodzonemu w Czeczenii reprezentantowi Polski, w przeciwieństwie do Pudzianowskiego, nikt umiejętności nie odmawia. To postać znana i szanowana wśród fanów MMA, nie tylko w Polsce, ale chociażby w USA i Japonii. Kilka miesięcy temu Khalidov walczył w Tokio o pas mistrza świata prestiżowej federacji Sengoku z Jorge Santiago, ale po wyrównanej walce przegrał.

Na galach KSW startuje od siódmej edycji, która odbyła się w czerwcu 2007 roku, gdy jeszcze MMA w Polsce miało niewielką popularność. Teraz wygląda na to, że jest znacznie lepiej. Jednak dużym testem będzie KSW 15 - wyniki oglądalności gali pokażą, na ile popularność ta jest uzależniona od Mariusza Pudzianowskiego.

źródło: pudzianfight.pl


Lewandowski: "Pudziana" sobie odpuścimy

Od kiedy Mariusz Pudzianowski walczy na galach Konfrontacji Sztuk Walki, zainteresowanie nimi jest ogromne. Zyskują na tym inni polscy, całe polskie MMA, no i oczywiście sami właściciele KSW. Ci podjęli jednak zaskakującą decyzję - na następnej ich gali "Pudzian" nie będzie walczył.

- Uznaliśmy, że Mariuszowi Pudzianowskiemu dajemy teraz przerwę. Mariusz jest takim magnesem, który przyciąga tłumy do dużych hal - powiedział Martin Lewandowski w rozmowie z MMARocks.pl.

Współwłaściciel KSW doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że to właśnie "celebryci", jak Pudzianowski, Marcin Najman czy Przemysław Saleta, ściągają widzów na trybuny i gwarantują duże zainteresowanie telewidzów. - Właśnie dzięki temu mieliśmy w Atlas Arenie komplet widzów - mówi, ale od razu zdradza, że warszawska gala KSW 15 będzie galą "czysto sportową".

- Warszawę z Pudzianem sobie odpuścimy. Będziemy chcieli pokazać, że jesteśmy zainteresowani popularyzowaniem MMA nie tylko przez tych zawodników, którzy mają mniejsze umiejętności sportowe, ale są rozpoznawalni - wyjaśnia Lewandowski.

Hasłem promującym KSW 15 ma być "rewanż". Jest pomysł zorganizowania kolejnej walki Mameda Khalidova z Ryutą Sakuraiem. Pojedynek tych zawodników na trzynastej gali Konfrontacji Sztuk Walki zakończył się remisem. - Jest taki pomysł, choć na razie nie możemy się porozumieć z Japończykiem - mówi Lewandowski.

Turniej będzie się najprawdopodobniej odbywać w kategorii do 84 kilogramów. - W tej kategorii jest dużo dobrych polskich zawodników, których chcemy przypomnieć i pokazać nowych - zdradza współwłaściciel KSW.

Lewandowski dodaje też, że Mariusz Pudzianowski pod koniec tego roku lub na początku przyszłego stoczy walkę na gali organizacji Moosin (zapewne w Chicago). Na KSW 15 go nie będzie, ale znanych nazwisk z pewnością nie zabraknie. - Bedą gwiazdy takiego kalibru, nie tylko z KSW Team, że nikt nie będzie narzekać.

źródło: pudzianfight.pl


Wywiad z Butterbeanem po walce


Wywiad z Najmanem po walce


Wywiad z Pudzianem po walce


Pudzian i Saleta wygrali swoje walki!

Pudzian kontra Butterbean:

Najman kontra Saleta:

<

Zapraszamy do dyskusji o walce na nszaszej grupie na Facebooku: Strefa Walki


Wideo z ważenia Pudziana, Butterbeana, Najmana, Salety, Tabery, Błachowicza, Kułaka i Dowdy

Zobacz ile ważą zawodnicy extrafightów przed KSW 14. Najlepsze momenty są z ważenia Salety i Najmana...:


Dołącz do grupy fanów MMA na Facebooku!

Chcesz być na bieżąco z tym, co się dzieje w MMA, sportach walki? Chcesz wiedzieć więcej o Pudzianie i jego kolejnych walkach? Dołącz do gupy Facebooku: wejdź tu i bądź z nami


Konferencja i ważenie zawodników już dziś o 18:00 - na żywo w Lookr.tv

Żeby oglądać wejdź tu: Pudzian i Butterbean na żywo


Eric Esch Butterbean zapowiada nokaut Pudziana

Zobacz jaki pewny zwycięstwa jest przeciwnik Mariusza Pudzianowskiego:


Jest mocny w słowach, czy bije równie mocno? Zobacz:


Zobacz jak trenuje przeciwnik Pudziana

Eric Butterbean Esch będzie w czwartek, 16.09 o 12:00 pokazywał na żywo w telewizji Lookr.tv co potrafi. Oglądajcie koniecznie, trzeba kliknąć tu Trening Butterbeana.


Pudzianowski: Chcę zakończyć walkę z Butterbeanem w parterze

Na pewno muszę uważać na jego prawą rękę, bo nie chcę wylądować na deskach, mówi Pudzian


Pudzian walczy w parterze i boksuje!


Mediatrening KSW - Juras o formie Pudziana


Mediatrening KSW - wywiad z Martinem Lewandowskim

Martin Lewandowski - współwłaściciel KSW - w wywiadzie dla Lookr.tv opowiada o zawodnikach, którzy wzięli udział w mediatreningu oraz o planach Federacji KSW.




Media Trening KSW. Zapowiedź

Trening zawodników KSW odbył się w Warszawskim Klubie Copacabana. Mariusz Pudzianowski, Marcin Najman, Przemysław Saleta, Jan Błachowicz oraz Maciej Górski prezentowali swoje umiejętności.

Zobacz najciekawsze momenty w skrócie.

Już niedługo kolejne materiały - wywiady oraz treningi poszczególnych zawodników.



Więcej o KSW 14 na wwww.lookr.tv na kanale Strefa Walki.


Pudzianowski rozstał się z trenerem

Mirosław Okniński, pionier polskiego MMA i dotychczasowy trener Mariusza Pudzianowskiego, nie współpracuje już z "Dominatorem". - Nie będzie odpowiedzialny za przygotowanie Mariusza do starcia z Ericem "Butterbeanem" Eschem - mówi jeden z szefów federacji KSW Martin Lewandowski w rozmowie z serwisem budo.pl.

Okniński przygotowywał "Pudziana" do jego wcześniejszych pojedynków, m.in. z Marcinem Najmanem i Yusuke Kawaguchim. Teraz obaj panowie postanowili zakończyć współpracę.

- Potwierdzam jedynie, że według mojej wiedzy Mirosław Okniński nie będzie odpowiedzialny za przygotowanie Mariusza do starcia z Ericem "Butterbeanem" Eschem. O sprawach szkoleniowych powinien wypowiadać się jednak Pudzianowski, to on ma pełną kontrolę nad swoimi treningami. KSW wspiera jego decyzje - powiedział serwisowi budo.pl Martin Lewandowski.

Nie wiemy, kto będzie przygotowywał Pudzianowskiego do najbliższego pojedynku zamiast Oknińskiego. Budo.pl zauważa, że to nie pierwsze głośne rozstanie Oknińskiego ze znanym polskim zawodnikiem MMA. Kilka lat temu, jeszcze przed swoim debiutem, z współpracy z nim zrezygnował Paweł Nastula.

źródło: WP.PL

Erich "Butterbean" Esch

Profil przeciwnika Pudziana.
Imię: Eric
Nazwisko: Esch
Pseudonim: Butterbean
Narodowość: Amerykanin
Wzrost: 181cm
Waga: 189kg
Preferowany styl: Boks
Team: American Top Team

REKORD MMA:
- 12 zwycięstw (5 KO, 7 poddań)
- 7 porażek (1 KO, 6 poddań)
- 1 remis

Przebieg kariery w MMA:
Eric Butterbean Esch zadebiutował w zawodowym MMA na sylwestrowej gali "K-1- Premium 2003 Dynamite". Pierwszy pojedynek w jego karierze nie był udany, ponieważ przegrał przez skrętówkę z ważącym zaledwie 70kg Genki Sudo. Kolejna walka w jego wykonaniu również nie była do końca satysfakcjonująca. Remis z bardzo przeciętnym Buchkovich’em zmotywował Butterbeana do próbowania swoich sił z mniej doświadczonymi zawodnikami, gdyż na jego koncie pojawiła się seria sześciu zwycięstw z rzędu, a rekordy jakimi legitymowali się jego przeciwnicy to zazwyczaj 0-1, 0-2 lub 9-26. Wyjątek wśród nich stanowił Wesley "Cabbage" Correira. Passę Erica Escha przerwał Ikuhisa Minowa weteran organizacji PRIDE poddając go balachą. Od tamtego momentu kariera Amerykanina jest jak linia ekg, wzloty i upadki, wzloty i upadki. Ostatnią walkę w formule MMA Eric Esch stoczył 3.06 bieżącego roku, przegrał wtedy z Jeffrey’em Kugelem.








źródło: www.sportowiec.org

Pojedynek: Najman vs Saleta

Marcin Najman kontra Przemysław Saleta - to więcej niż pojedynek sportowy, to sprawa osobista! Czy powracający ze sportowej emerytury Saleta pokona swojego byłego przyjaciela?




Konferencja przed KSW XIV - Marcin Najman - szkoda, że Przemek chce tej walki

Marcin Najman opowiada o powodach, które sprawiły, że Przemysław Saleta chce z nim walczyć oraz o przeciwniku Mariusza Pudzianowskiego.



Konferencja przed KSW XIV - Przemysław Saleta - ja walczę za darmo


Przemysław Saleta chce sprawdzić charakter Marcina Najmana i wyrównać stare pojedynki.
Więcej materiałów video na specjalnym kanale Strefa Walki na wwww.lookr.tv

Pudzianowski: jestem szczuplejszy i lżejszy

Były strongman, Mariusz Pudzianowski, opowiada o swoich przygotowaniach do walki na zasadach MMA, która odbędzie się podczas gali KSW14. Odpowiada też na przechwałki swojego rywala - Erica "Butterbeana" Escha.

Po ostatniej walce w Stanach Zjednoczonych powiedziałeś, że wrócisz na ring, a kibice zobaczą nowego, odmienionego Pudziana. Wyjaw proszę, jakie to będą zmiany?
- Wszyscy zobaczą na pewno szczuplejszego i o paręnaście kilogramów lżejszego "Pudziana". Jak zaczynałem z MMA ważyłem sto trzydzieści osiem kilogramów. Teraz jest to sto osiemnaście, a więc jestem mniejszy i bardziej wybiegany.

Największym twoim mankamentem była kondycja. Wiele osób zarzucało ci, że jej nie masz. Jak w tej chwili wygląda sprawa twojej wydolności?
- Przez dwadzieścia kilka lat dźwigałem ciężary i było wiadomo, że nie da się jej zrobić tak szybko. Pracuję nad nią ponad rok. Ostatnie trzy, cztery miesiące skupiałem się przede wszystkim na tym. Po walce z Sylvią wziąłem tydzień wolnego, żeby się zregenerować i powróciłem do treningów. Zacząłem od ćwiczeń wydolnościowych i wyregulowania organizmu.

Zatem przygotowany kondycyjnie jesteś bardzo dobrze?
- Jestem gotowy na pojedynek w pełnym dystansie i nie będę się zastanawiać, czy po sześciu minutach wystarczy mi prądu.

Wiemy o twoim przygotowaniu kondycyjnym. Powiedz teraz coś o pracy nad poprawieniem umiejętności w stójce i parterze.
- Nad poprawieniem moich umiejętności pracują osoby , które mają zawodowe doświadczenie w MMA i K-1. To zawodnicy czynnie biorący udział w zawodach.

W swoim najbliższym występie na KSW 14 w Łodzi zmierzysz się w walce wieczoru z byłym zawodowym pięściarzem wagi ciężkiej, który najczęściej wygrywał przez nokaut. Jaką masz taktykę na to starcie?
- Będę musiał uważać w dystansie i będę się starał, żeby nie dać mu dojść do klinczu. Na pewno sprawię wam wszystkim małą niespodziankę. Przepracowałem ciężko cztery miesiące i jest postęp!

Co powiesz na zejście do parteru i tam toczenie walki? Czy wywrócić prawie dwieście kilogramów jest dla ciebie problemem?
- Za darmo pięć razy mistrzostwa świata nie zdobywałem. Mimo, że nie trenuję już zawodowo strongmana i podnoszenia ciężarów to siłowni nie odstawiłem. Trzy razy w tygodniu mam treningi na siłowni. Nawet jakby "Butterbean" dźwigał ciężary to i tak mi nie dorówna. Dlatego nie jest to problemem wyrwać i podnieść jego sto osiemdziesiąt kilogramów.

Mówisz, że ćwiczenia stricte siłowe odstawiłeś. Patrzę na ciebie i nie dowierzam, bo widzę szczupłego, ale nadal umięśnionego faceta. Jak ty to robisz? Masz treningi aerobowe, czy może obwodowe?
- Treningi są bardziej obwodowe, a ciężary podobne do tych, co dźwigałem. Wyjątkiem jest to, że robimy po dwadzieścia lub trzydzieści powtórzeń. Ustawiam sobie dziesięć ćwiczeń i zasuwam kilka takich przejść. Jeżeli jest przysiad to robię przysiad, jeśli jest ławka to robię ławkę. Jednak tak jak wspomniałem, są to mniejsze ciężary. Siła spadła mi o trzydzieści procent, ale to i tak niewiele, bo kiedyś brałem w martwym ciągu czterysta kilogramów, a dziś wezmę trzysta. Nie jest tak źle. Dwadzieścia lat dźwigam te ciężary, więc siła pozostaje.

Chciałbym, żebyś powiedział kilka słów do swojego rywala.
- "Butterbean", powiedziałeś, że "Pudzian" bije jak baba. Przyjeżdżaj do Polski, a ja ci pokażę jak u nas biją baby!

Czternasta gala Konfrontacji Sztuk Walki odbędzie się 18 września w Łodzi.

Autor: TN Źródła: konfrontacja.com/ pudzianfight.pl

Saleta i Pudzianowski faworytami bukmacherów

Informacje prasowe: Analitycy firmy STS jako zwycięzcę typują Saletę. Kurs na niego wynosi 1.40, z kolei na Najmana 2.50. Odmiennego zdania są natomiast Klienci STS, według których wygra Najman. Z kolei w walce Pudzianowski – Esch bukmacherzy stawiają na Polaka (kurs. 1.50), odwrotnie do Klientów, którzy przewidują zwycięstwo Amerykanina. Za każde postawione 100 zł bukmacherzy z firmy STS płacą:

Wygra Przemysław Saleta – 123,30 zł
Wygra Marcin Najman – 219,60 zł
Wygra Mariusz Pudzianowski – 132,30 zł
Wygra Eric Esch – 198 zł

źródło: mmarocks.pl

Oficjalne video KSW 14

18 września to dzień sądu dla największych fighterów. Mariusz Pudzian Pudzianowski stanie w ringu z Butterbean'em, Przemek Saleta rozwiąże konflikt z Marcinem Najmanem. Walczyć będzie Kułak, Błachowicz, Górski i wielu innych. W łódzkiej arenie zobaczymy 10 ekscytujących pojedynków.


KSW 14 offical video
Załadowane przez: KSW. - Więcej sportowych wideo, profesjonalnych, drużynowych i amatorskich

Bilety na KSW 14

Bilety na KSW 14 można kupować na stronie ebilety.pl. Sprzedaż on-line biletów trwa do 18.09.2010 r. do godziny 14:00.

W środku plan hali wraz z dokładną rozpiską cen biletów: plan.

Pudzian ostro trenuje!

Po porażce z Timem Sylvią Mariusz Pudzianowski ostro wziął się za treningi i ciężko pracuje, by poprawić swoją wydolność. Jeszcze rok temu ważył około 130 kilogramów, teraz jest znacznie lżejszy i bardziej wytrzymały. Zapowiada, że wystarczy mu sił na dwie rundy po dziesięć minut.

Pojedynki "Pudziana" z Yusuke Kawaguchim i Timem Sylvią uwidoczniły wielką słabość polskiego siłacza - słabą wydolność i wytrzymałość. Stało się jasne, że jeśli Pudzianowski chce być liczącym się zawodnikiem MMA, musi mocno nad tym popracować.

- Ostatnie trzy, cztery miesiące skupiałem się przede wszystkim na tym - zdradza "Dominator" w rozmowie z oficjalną stroną federacji KSW, www.konfrontacja.com. - Po walce z Sylvią wziąłem tydzień wolnego, żeby się zregenerować i powróciłem do treningów. Zacząłem od ćwiczeń wydolnościowych i wyregulowania organizmu - dodaje.

- Najpierw zaczynaliśmy od roweru, a po czterech lub pięciu tygodniach zacząłem biegać. Musiałem zbić trochę wagi, żeby przygotować organizm do wysiłku tlenowego. Już jakiś czas tak ćwiczę i idzie to w dobrym kierunku. Zostało nam jeszcze kilka tygodni ciężkiej pracy, więc trzeba będzie je solidnie przepracować - zaznacza Pudzianowski.

- Czeka mnie trening, spanie i jedzenie i tak w kółko - opowiada pięciokrotny mistrz świata siłaczy, który bardzo dużo biega, by poprawić swoją wydolność. - Biegam codziennie po półtorej godziny i jest to dystans dziesięć, piętnaście kilometrów i tak trzy lub cztery razy w tygodniu. Dodatkowo raz w tygodniu dochodzi rower. W tej chwili biegam piętnaście kilometrów plus dwadzieścia kilometrów na rowerze. Przyznam się, że jakby mi ktoś powiedział, że będę tyle biegał to bym go wyśmiał - mówi "Pudzian".

Ciężkie treningi mają dać Pudzianowskiemu zwycięstwo w walce z Erikiem "Butterbeanem" Eschem (dojdzie do niej na gali KSW XIV we wrześniu tego roku). Doświadczony Amerykanin wygląda na powolnego grubaska, ale wie, jak się bić. Naszemu zawodnikowi z pewnością będzie potrzebna większa wytrzymałość, niż w starciach z Kawaguchim i Sylvią, w których "Pudzian" już po trzech minutach był wyczerpany.

źródło: wp.pl/konfrontacja.com

Marcin Najman: Nie będę już czarnym charakterem

Marcin Najman to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskim pięściarstwie. Jest bokserem, którym poza fanami tego sportu, równie często interesują się czytelnicy brukowców. MOBILNEKOBIETY.PL rozmawiają z nim o jego działalności biznesowej, charytatywnej, boksie, MMA, karierze i kobietach.

Zobacz cały artykuł na mobilnekobiety.pl






Krzysztof Kułak o zbliżającej się walce z Danielem Dowdą na KSW XIV


Jan Błachowicz opowiada o przygotowaniach do walki z Danielem Toberą


Konferencja KSW 14




"Walka w stójce to mój atut" - wywiad z Eric "Butterbean" Esch


KSW 14 Butterbean
Załadowane przez: KSW. - Więcej sportowych wideo, profesjonalnych, drużynowych i amatorskich.


Prezentujemy wywiad z amerykańskim pięściarzem wagi ciężkiej, który osiemnastego września podczas czternastej gali "Konfrontacji Sztuk Walki" skrzyżuje rękawice z Mariuszem Pudzianowskim. Eric Esch znany pod pseudonimem "Butterbean" zdradza kulisy przygotowań do walki z najsilniejszym człowiekiem na świecie i mówi o tym, jak chce pokonać pięciokrotnego mistrza świata strongmanów. Cała rozmowa poniżej.

Na początku chciałbym zapytać o twoje wypowiedzi w amerykańskich mediach i wyzywanie Mariusza Pudzianowskiego na pojedynek w formule MMA. Skąd nagle ten impuls chęci walki z nim?
- Pozwól, że nie odpowiem na to pytanie. Fakt jest taki, że dojdzie do pojedynku między mną, a nim.
Zapewne oglądałeś wszystkie walki Mariusza Pudzianowskiego. Co możesz powiedzieć o jego umiejętnościach?
- Zgadza się, oglądałem jego wszystkie trzy walki. Raz na żywo gdy walczył z Tim Sylvia na gali „Moosin”. Powiem tylko tyle, że jeszcze bardzo dużo pracy przed nim.
Jak będziesz chciał go pokonać w starciu na czternastej gali „Konfrontacji Sztuk Walki”?
- Moja stójka jest o wiele lepsza od jego i to jest mój wielki plus w tej walce. Umiejętności parterowe mamy takie same. Dlatego będę chciał jak najdłużej utrzymać się na nogach i ciosami w stójce wygrać ten pojedynek.
Czyli w typowy, jak przystało na zawodowego boksera sposób chcesz znokautować „Pudziana”?
- Dokładnie tak chcę zrobić.
Nie zdziwię się, jak Pudzianowski będzie chciał sprowadzić walkę do parteru. Jesteś przygotowany na taką ewentualność? Jak czujesz się w walce na ziemi?
- Jestem bokserem i nie będę ukrywać, że wolę walczyć w stójce niż na ziemi. W parterze nie jestem mistrzem, ale tragedii też nie ma.
Trenowałeś MMA w American Top Team. Do walki na KSW też będziesz przygotowywać się z nimi?
- Przygotowuje się sam i pomagają mi w tym moi dwaj synowie. Oni są naprawdę silnymi facetami i znakomicie sprawdzają się jako partnerzy do trenowania.
Jak przebiegają twoje przygotowania?
- Wszystko idzie po mojej myśli. Efekty treningów zobaczysz we wrześniu w ringu KSW.
Czy kiedykolwiek wcześniej słyszałeś o KSW?
- Pewnie, robicie naprawdę dobre widowiska, które warto oglądać.
Publiczność, która przychodzi na nasze gale mocno kibicuje Mariuszowi Pudzianowskiemu. Czy głośny doping dla byłego strongmana nie będzie dla ciebie deprymujący?
- Głośne okrzyki fanów mi nie przeszkadzają. Ja również mam wielu kibiców i przyjaciół na całym świecie i uwierz mi, że zdziwisz się jeszcze, gdy usłyszysz podczas walki doping dla mnie.
Co powiesz o zaletach Mariusza Pudzianowskiego?
- On jest bardzo silny i to jest jego największa zaleta.
A ma wady?
- Pewnie!
Jakie?
- Jego walka w stójce jest bardzo słaba.
Eric dziękuję za rozmowę i do zobaczenia we wrześniu.
- Nie ma problemu. Pozdrawiam wszystkich kibiców. Do zobaczenia w Polsce!

Rozmawiał Artur Przybysz, www.konfrontacja.com.

Poznaliśmy nazwiska sześciu zawodników turniejowych KSW 14

Prezentujemy personalia zawodników, którzy obok Macieja Górskiego i Artura Sowińskiego wystąpią w ośmioosobowym turnieju wagi lekkiej, do siedemdziesięciu kilogramów. Poniżej cztery nazwiska oraz krótki opis każdego z fighterów

MICHAŁ MANKIEWICZ

Trzeci reprezentant biało-czerwonych w turnieju KSW 14. Na zawodowych ringach MMA niepokonany. Stoczył cztery pojedynki i wszystkie w efektowny sposób wygrał. Solidny w każdej płaszczyźnie walki. Na codzień trenuje w klubie Octagon Rybnik.

KAZUKI TOKUDOME

Japoński judoka to wschodząca gwiazda wszechstylowej walki wręcz w kraju Kwitnącej Wiśni. Mimo młodego wieku bardzo doświadczony. Stoczył osiem zawodowych walki, sześć wygrał, jedną przegrał i raz zremisował. Walczył na ringach największych japońskich organizacji Sengoku i Deep.

NIKO PUHAKKA

Weteran europejskiej sceny MMA i najwyżej sklasyfikowany fighter ze wszystkich biorących udział w turnieju KSW 14. Fin to silny, solidny i nieprzewidywalny wojownik. Jego rekord MMA to osiemnaście zwycięstw i dziesięć porażek.

PER EKLUND

Pół roku temu walczył za oceanem na galach organizacji UFC. We wrześniu przyjedzie do Polski i stanie do walki o pas mistrza wagi lekkiej Federacji KSW. Pochodzi ze Szwecji i trenuje w tamtejszym klubie Hilti NHB. Jego zawodowy rekord MMA to piętnaście zwycięstw, cztery porażki i jeden remis.

źródło: konfrontacja.com

KONFERENCJA PRASOWA PRZED GALĄ KSW 14 NA ŻYWO WE WTOREK, GODZ. 12:00

Już we wtorek (3 sierpnia) o godzinie 12:00 będziemy transmitować pierwszą konferencję prasową przed KSW 14.

Fani MMA w końcu uzyskają odpowiedź na nurtujące pytania. Kto stanie w ringu z niepokonanym strongmanem, Mariuszem Pudzianowskim? Czy będzie to Butterbean czy Alexander Emelianenko? I jak przebiegnie spotkanie po latach dwóch, niegdyś przyjaciół, teraz wrogów- Marcina Najmana z Przemkiem Saletą? W ich przypadku będzie to bardziej rozwiązanie sprawy osobistej niż prawdziwy pojedynek sportowy. Na konferencji pojawią się również zawodnicy KSW Team: Jan Błachowicz, Krzysztof Kułak, Maciej Górski i Daniel Dowda.

Co wydarzy się 3 sierpnia? Oglądaj transmisję na żywo prosto z restauracji "Champions", gdzie zgodnie z tradycją dojdzie do spotkania z mediami.

Dzień sądu nastąpi 18 września w Łodzi. Bądź na bieżąco: najman-saleta.com i lookr.tv.

KSW 14 Dzień sądu 18 września w Łodzi




Najman kontra Saleta

Nowa strona poświęcona aktualnościom związanym z walką Marcina Najmana i Przemysława Salety: najman-saleta.com


Saleta kontra Najman - zobacz pojedynek przed walką!


Przemysław Saleta o Najmanie i treningu

Przemysław Saleta opowiada o przyczynach walki z Marcinem Najmanem, jego umiejętnościach, swoich przygotowaniach i sportowej przyszłości


NAJMAN BĘDZIE WALCZYŁ Z SALETĄ!

Marcin Najman kontra Przemysław Saleta to jeden z extrafightów wrześniowej gali Konfrontacji Sztuk Walki. Dlaczego do niej dojdzie i jak czuje się przed walką Najman?


WALKA PUDZIANA Z NASTULĄ PRZESUNIĘTA!



Jak się dowiedzieliśmy, termin walki Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem Nastulą został przesunięty! Pierwotnie walka miała się odbyć we wrześniu, jednak Pudzianowski chce mieć więcej czasu na przygotowania do konfrontacji.

Negocjacje w sprawie walki - o czym niejednokrotnie informowaliśmy - zmierzały do szczęśliwego końca.

- Na temat tej walki rozmawiałem z panem wielokrotnie i jak pan pamięta nigdy nie powiedziałem, że jest ona pewna. Podkreślałem, że rozmowy wkraczają w finalną fazę - tłumaczy "Wirtualnej Polsce" Martin Lewandowski, współwłaściciel federacji KSW.

Sytuacja uległa diametralnej zmianie po porażce Mariusz Pudzianowskiego z Timem Sylvią. "Pudzian" uświadomił sobie, że do starcia z Nastulą musi się solidniej przygotować.

- Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych Mariusz uświadomił sobie, że na walkę z tak doświadczonym rywalem jest po prostu zbyt wcześnie - wyjaśnia Lewandowski.

Nie oznacza to jednak, że Pudzianowski zrezygnował z walki. - Chcę żeby była jasność: Mariusz Pudzianowski chce walki z Pawłem Nastulą, ale jeszcze nie teraz. W związku z tym przekładamy tę walkę i to jest decyzja Mariusza - mówi Lewandowski.

Informacje potwierdziła nam również Barbara Demczuk, menedżer Mariusza Pudzianowskiego. - Na tę decyzję wpłynęło wiele czynników. Mariusz chce być w stu procentach gotowy do walki. Będziemy pracować nad kondycją i techniką. Wyjedziemy do USA, aby tam trenować i wierzymy, że przywieziemy nową formę - przekonuje Demczuk.

Do walki z Nastulą ma dojść w przyszłym roku. Wstępnie starcie jest planowane na marzec. Zanim jednak do niego dojdzie, Pudzianowski stoczy walkę z innym rywalem na wrześniowej gali KSW XIV.

- W związku z całym tym zamieszaniem jego rywal nie jest jeszcze znany. Na KSW XIV nie zobaczymy z kolei Pawła Nastuli - mówi Martin Lewandowski.

Sam sztab Pawła Nastuli w związku z decyzją o przesunięciu walki wystosował oficjalny komunikat.

"Deklarujemy kibicom, że Paweł Nastula jest gotowy do walki z Mariuszem Pudzianowskim we wrześniu i podejmie postawione mu wyzwanie. Ewentualne nieobycie się tej walki, będzie wynikało z nieprofesjonalnych działań organizatorów lub też bezpośrednio z rezygnacji samego Mariusza Pudzianowskiego" - brzmi oficjalne stanowisko Pawła Nastuli i jego sztabu.

- Jestem rozczarowany publikacją sztabu Pawła Nastuli, ponieważ właśnie czekałem na telefon od jego menedżera. Dziwię się, że team Nastuli nie uznał za stosowne przedstawić nam bezpośrednio swojego stanowiska w tej sprawie. Nikt od nas, ani z teamu Mariusza nie chciał zrzucać odpowiedzialności za tą decyzje na Pawła. Informację w tej sprawie mieliśmy opublikować na dniach, biorąc pod uwagę przede wszystkim decyzję Mariusza oraz stanowisko Pawła. Chciałbym również zwrócić uwagę na fakt, że to z Mariuszem mamy podpisany kontrakt i to on ma pierwszeństwo głosu. Od 2 lat próbujemy porozumieć się z menedżerami Pawła i zawsze napotykamy na jakieś przeszkody. Nie wiem jaki interes im przyświeca, bo z pewnością nie leży to w dobrze pojętym interesie Pawła Nastuli - odpowiada Martin Lewandowski.

źródło: Artur Mazur, Wirtualna Polska

PUDZIANOWSKI CHCE TRENOWAĆ U NAJLEPSZYCH

Mariusz Pudzianowskipoważnie myśli o wyjeździe za granicę - informuje dziennik "Polska The Times". Najsilniejszy człowiek świata chce poznawać tajniki sportów walki u najlepszych na świecie i dlatego rozważa dłuższy pobyt w Stanach Zjednoczonych.

"Dominator" zdaniem "Polski" rozmawiał już wstępnie z trenerami z dwóch grup - American Top Team i Sityodtong. Obie stajnie mają w swoich szeregach zawodników walczących dla największych federacji na świecie.

W American Top Team są m.in. niedawny rywal Mameda Khalidova, Brazylijczyk Jorge Santiago, mistrz świata wagi średniej federacji Sengoku, uliczny zabijaka Kimbo Slice i weteran UFC Thiago Silva.

Sityodtong specjalizuje się w Muay Thai. Wielu jej zawodników walczy na galach UFC, m.in. Stephan Bonnar i Jorge Rivera.

- Muszę ćwiczyć z elitą, jeśli chcę z nią potem konkurować. Moim celem jest światowy szczyt i zrobię wszystko, by na niego wejść - zapewnia Pudzianowski, a jego trener Mirosław Okniński dodaje: - Trzy, cztery miesiące w dobrym klubie w USA mogłyby okazać się decydujące.

Wyjechać za granicę planuje także Paweł Nastula. Jeśli zostanie podpisany kontrakt na walkę mistrza olimpijskiego w judo z Atlanty (1996 rok) z Pudzianowskim, Nastula chce wyjechać na zgrupowanie do Starego Oskołu, by trenować u najlepszego zawodnika w historii MMA Fiodora Emelianenki.

źródło: wp.pl/Polska The Times

ANDRZEJ WASILEWSKI O SZANSACH ALBERTA SOSNOWSKIEGO W WALCE Z WITALIJEM KLICZKO


PUDZIAN NIE DAŁ RADY - MOŻE SONSOWSKI DA?

W tym miesiącu wszyscy miłośnicy mocnych wrażeń nie mogą narzekać na brak emocji. Był Diablo, było KSW XIII, teraz będzie Albert Sonowski. Dragon zmierzy się z Witalijem Kliczko, czy uda mu się zdobyć mistrzowski pas? Sosnowski kontra Kliczko


AMERYKA O PUDZIANIE: WIĘCEJ SIŁY NIŻ TECHNIKI, SZKOLNE BŁĘDY. CO DALEJ?

Mariusz Pudzianowski nie podbił Stanów Zjednoczonych. W sobotnią noc został pokonany przez Tima Sylvię i nie zrobił na Amerykanach większego wrażenia. "Polak popełniał szkolne błędy, nie umiał sprowadzić przeciwnika do parteru. Jest silny, ale brakuje mu techniki" - ocenia magazyn "Fighters Only".

Amerykańskie media pochwaliły Pudzianowskiego wyłącznie za sposób, w jaki walczył na samym początku pojedynku. "Wszyscy myśleli, że Sylvia zniszczy go w ciągu pierwszej minuty, ale Pudzian zastosował swoje słynne low-kicki i przez chwilę wydawało się, że może wygrać. Okazało się jednak, że stać go tylko na 90 sekund, potem zaczął słabnąć" - twierdzi "Fighters Only".

Serwis "MMA Fighting" nazywa Polaka "neofitą sportów walki" i twierdzi, że Pudzianowskiemu zabrakło chłodnej oceny sytuacji. "W drugiej rundzie Sylvia sprowadził Pudzianowskiego do parteru i zrzucił na niego grad ciosów. To wtedy Pudzian pokazał, że jest niedoświadczony. Spanikował zamiast pomyśleć nad wyjściem z sytuacji i poddał walkę".

Komentator "MMA Fighting", Mike'a Chiappetta, pyta z kolei o przyszłość Polaka. - Jego filozofia jest od dawna taka sama: cokolwiek przed tobą leży, podnieś to, rzuć na bok i idź przed siebie. Pudzian zawsze przestawiał swoje przeszkody. Teraz jednak natrafił na coś, czego przestawić nie może. Kimś takim okazał się Tim Sylvia - mówi. - Najważniejsze pytanie brzmi, co dalej z jego karierą w MMA? Pudzianowski nie jest głupcem. Wiedział, że podejmuje ryzyko, które okazało się dla niego zabójcze.

- Pudzianowski wciąż jest w cenie dzięki swojemu nazwisku. Jego dwie pierwsze walki miały miejsce w Polsce na galach KSW i chyba powinien tam wrócić, bo z pewnością dadzą mu zarobić. Tam jest teraz jego miejsce, nie jest gotów na większe wyzwania. Na razie - twierdzi Chiappetta.

Amerykański ekspert nie sądzi, że Polak ośmieszył się w walce z Sylvią. - Nie dał nikomu powodów do żartów, ale pokazał wiele luk w swoich umiejętnościach. Póki co ciężko wyobrazić sobie, by ktoś chciał zobaczyć jego walkę ze względu na technikę, którą prezentuje. Pudzianowski opiera się wyłącznie na nazwisku, choć po tak krótkim okresie treningowym ciężko spodziewać się czegoś innego - tłumaczy. - Polak nie powinien się wstydzić. MMA to jego najnowsza pasja, próbował pokonać kilka schodków na raz i to był jego błąd. Ma serce do walki, pasję i chęć, aby dojść na szczyt, ale wciąż jest za słaby.

- Takie jest życie. Nawet jeśli jesteś najsilniejszym człowiekiem świata, na twojej drodze mogą pojawić się rzeczy, których nie będziesz potrafił przejść - puentuje komentator serwisu.

źródło: sport.pl

PUDZIANOWSKI NIE ODPUSZCZA

Mariusz Pudzianowski przegrał walkę z Timem Sylvią na gali w Bostonie i musi odłożyć realizację swojego marzenia jakim jest - co sam często powtarza - zdobycie mistrzostwa świata w MMA. - Ci co mnie znają wiedzą, że ja nie odpuszczam i ze zdwojona siłą wrócę niebawem - zapowiada "Pudzian" na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Nieziemska siła Pudzianowskiego nie wystarczyła, aby przeciwstawić się byłemu mistrzowi świata wagi ciężkiej UFC. Sylvia przerwał sen "Dominatora", aby zdominować MMA. Polak przegrał swoją pierwszą walkę, ale zapowiada, że pomimo porażki wróci na ring i będzie dalej dążył do zaistnienia w mieszanych sztukach walki.

"Ciężko było fakt, ale i tak nie zostawię MMA. Ci co myślą, że wybiją mi walki z głowy to się grubo mylą. Był lepszy tym razem, ale ja wrócę. Ci co mnie znają wiedzą, że ja nie odpuszczam i ze zdwojona siłą wrócę niebawem. Aby zostać mistrzem świata w Strong Man potrzebowałem czterech lat, MMA trenuje siedem miesięcy. Dajcie mi trochę czasu, a jeszcze pokaże wam na co mnie stać!!!" - napisał Pudzianowski na pudzianfight.pl.

Kolejnym rywalem "Pudziana" najprawdopodobniej będzie Paweł Nastula.

źródło: wp.pl

Pojedynek: Pudzian vs Sylvia

Kto wygra walkę: Pudzian czy Tim Sylvia? Sprawdźcie jak obaj panowie wypadają w poszczególnych kategoriach i co o ich szansach w walce powiedzieli specjaliści.


POLSAT POKAŻE WALKĘ "PUDZIANA" W USA

Media, jak i sama telewizja potwierdziły tę informację: źródło


WYWIAD Z ŁUKASZEM JURKOWSKIM, KTÓRE WSPÓLNIE Z PUDZIANEM BĘDZIE BIĆ SIĘ W BOSTONIE!


TO JUŻ PEWNE WALKĘ PUDZIAN VS. SYLVIA POKAŻE POLSAT

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, telewizja Polsat pokaże walkę Mariusza Pudzianowskiego z Timem Sylvią podczas gali, która odbędzie się 21 maja na gali God of Martial Arts w Worchester pod Bostonem.

Pojedynek z byłym dwukrotnym mistrzem świata federacji UFC będzie trzecim pojedynkiem Mariusza Pudzianowskiego i drugim w odstępie dwóch tygodni. Przypomnijmy, że 7 maja "Pudzian" na gali KSW XIII Kumite pokonał Japończyka Yusuke Kawaguchiego.

źródło: wp.pl


NIKT W POLSCE NIE POKAŻE WALKI PUDZIANA?

- Z tego, co mi wiadomo Polsat nie pokaże walki Mariusza Pudzianowskiego z Timem Sylvią - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Andrzej Janisz, znany polski dziennikarz komentujący w telewizji Polsat walki MMA. Żadna inna polska telewizja zdaniem Janisza najprawdopodobniej również nie przeprowadzi transmisji. To fatalne wiadomości dla polskich fanów i miejmy nadzieję, że jednak któraś stacja pokaże walkę "Pudziana".

Dodajmy, że walkę Pudziana z Kawaguchim oglądało 5 milionów widzów Polsatu i Polsat Sportu.

źródło: wp.pl

PUDZIANOWSKI OBURZONY! "W GŁOWACH IM SIĘ POPRZEWRACAŁO! PRĘDZEJ DOCZEKAJĄ SIĘ SPOKOJNEJ STAROŚCI!"

Po walce wygranej walce z Yusuke Kawaguchim na gali KSW w amerykańskich serwisach pojawiły się sugestie, że "Dominator" i jego sztab może zrezygnować z walki z Timem Sylvią, zasłaniając się kontuzją. "Pudzian" zareagował błyskawicznie i uciął wszelki spekulacje.

- Prędzej doczekają się spokojnej starości, niż tego, że ja wymięknę. Jeśli myślą, że Polska to mały kraj i nam Polakom brakuje jaj, to się grubo Jankesi mylą - stwierdził "Dominator".

- Nawet, gdybym miał złamaną nogę to i tak wyszedłbym do klatki bić się - zapowiedział Pudzianowski za pośrednictwem swojej oficjalnej strony.

- Amerykanom w zawodach strongman pokazywałem, że jak trzeba to potrafię walczyć na czworaka. Z Sylvią, jak trzeba będzie, zrobię tak samo - stwierdził z kolei "Pudzian" na łamach "Super Expressu".

Przypomnijmy, że byłym mistrzem świata federacji UFC, Polak ma się zmierzyć za niespełna dwa tygodnie w USA.

źródło: wp.pl

PUDZIAN ZREJTERUJE?! "TO NIEMOŻLIWE!"

"Tim Sylvia już się ślini na walkę z Mariuszem Pudzianowskim" - napisał po walce "Pudziana" z Yusuke Kawaguchim serwis sportowy amerykańskiego portalu "Yahoo!". Zdaniem dziennikarzy tej witryny po tym, co Polak pokazał w walce z Japończykiem, jego sztab może wymyślić jakąś kontuzję, by doprowadzić do przełożenia walki z dwukrotnym mistrzem świata UFC.

Łukasz "Juras" Jurkowski, znany polski zawodnik wszechstylowej walki wręcz oraz komentator Polsatu Sport, uważa, że takie insynuacje są kompletną bzdurą. - Nie, nie, to niemożliwe - przekonuje Jurkowski. - Rozmawiałem z Mariuszem o tej walce, jest przygotowany, wszystko jest już dopięte. Na pewno ta walka się odbędzie! - zapewnia.

Sugerowanie, że Pudzian w ostatniej chwili wycofa się z walki z Sylvią, to nikczemne insynuacje, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Znając ambicję Mariusza można być pewnym, że on nigdy nie uciekłby z pola bitwy w tak niegodny sposób.

Choć w walce z Kawaguchim "Dominator" nie zachwycił, to jednak wygrał dość pewnie. W drugiej rundzie wyglądał już na bardzo zmęczonego, ale mimo to nie dał Japończykowi szansy na zwycięstwo.

- Spodziewałem się, że Mariusz Pudzianowski od początku ruszy na Kawaguchiego. Myślę, że on jest świadomy tego, że nie ma kondycji na prowadzenie walki od początku w równym tempie, przez dwie rundy po pięć minut. Wiedziałem, że jeśli nie skończy rywala w 2-3 minuty, to może być kłopot. Na szczęście dla Mariusza Japończyk nie był jakimś bardzo doświadczonym zawodnikiem, bo mogło by być różnie w drugiej rundzie, kiedy Kawaguchi zorientował się, że może skończyć tą walkę przed czasem - ocenia piątkowy pojedynek Jurkowski.

Choć niewiele dobrego mówi się o stylu, w jakim zwyciężył "Pudzian", to jednak trzeba zauważyć, że był on w stanie zdominować znacznie bardziej doświadczonego rywala. - Kawaguchi miał dobry rekord (11 walk, 10 zwycięstw), wcześniej nie bił się z takim przeciwnikiem jak Mariusz. "Pudzian" technicznie nie był w stanie go zdominować, ale był wielki i silny i tym go przytłoczył. Japończyk po pierwszych minutach trochę się wystraszył i potem już tak ochoczo nie atakował - komentuje dominację "Dominatora" polski zawodnik MMA.

- Dla Pudzianowskiego była to tak naprawdę pierwsza walka w MMA, wygrał i bardzo dobrze. Ale ocenić będzie go można dopiero po 5-6 walkach i wtedy będzie można powiedzieć, czy stać go na coś więcej, niż Najman i Kawaguchi - dodaje "Juras".

Już 21 maja w Bostonie Pudzianowski stanie naprzeciwko Tima Sylvii. Starcie z dwukrotnym mistrzem świata UFC, zawodnikiem, który stoczył już 31 walk w MMA, będzie największym wyzwaniem w jego karierze. - Mariusz trochę ryzykuje, ale znacznie więcej ryzykuje Tim Sylvia. Jeśli "Pudzian" przegra z dwukrotnym mistrzem świata UFC, to będzie to coś, czego się wszyscy spodziewają. Gorzej będzie dla Amerykanina, jeśli Mariusz jakimś cudem wygra, bo na papierze nie ma atrybutów, by zagrozić swojemu rywalowi. A jeśli stanie się coś takiego, jak w walce Sylvii z Rayem Mercerem, gdy przegrał on od razu przez nokaut po pierwszym ciosie pięściarza, wtedy Sylvia będzie skończony. Myślę, że do tego pojedynku Pudzianowski podejdzie na psychicznym luzie, bo to jego rywal ma więcej do stracenia - mówi Jurkowski, który będzie walczył na tej samej gali z Koreańczykiem Ho Jin Kimem.

Jakie techniki i umiejętności Sylvii będą zdaniem "Jurasa" najgroźniejsze dla Pudzianowskiego? - Boks, przede wszystkim boks i zasięg - Sylvia ma 201 centymetrów wzrostu, dobrze i mocno boksuje. O sile jego boksu przekonał się chociażby słynny Antonio Nogueira, który całkiem nieźle boksuje, a został przez Sylvię zbity w stójce - zauważa komentator Polsatu Sport.

Czy "Pudzian" poradzi sobie z wyższym, bardziej doświadczonym i lepszym technicznie rywalem? Czy na niego też rzuci się od początku? Z całą pewnością będzie to pierwszy przeciwnik, który będzie w stanie znokautować "Dominatora". Ale ostatnio spisuje się słabo. Jeśli Polak trafi jednym potężnym ciosem, walka może skończyć się bardzo szybko.

źródło: Wirtualna Polska

Pudzian będzie walczył z Nastulą. To niemal pewne!

Maciej Kawulski z KSW potwierdza wrześniową walkę!



Kawaguchi po walce z Pudzianem: Polacy są super!

Zobacz wywiad z Japończykiem Yusuke Kawaguchi, który przegrał na punkty z Pudzianem!



Ekskluzywny wywiad z Pudzianem po walce z Kawaguchi!

Spokorniałem - mówi najsilniejszy człowiek świata. Czy ma szanse na zwycięstwo w walce z Timem Sylivią, z którym walczy już za 2 tygodnie?





Dziś walka i wielkie emocje. Start transmisji w Polsat Sport o 20:30, na Polsacie od 22:00


Mariusz "Pudzian" Pudzianowski KSW XIII 7. Maja 2010

KONFERENCJA PRASOWA KSW 13 NA ŻYWO NA WWW.LOOKR.TV GODZ. 15:00


BĄDŹ Z NAMI DZIEŃ PRZED WIELKĄ WALKĄ 6 MAJA 2010


MOCNE UDERZENIE W SIECI- WWW.LOOKR.TV



EKIPA LOOKR.TV BĘDZIE NA BIEŻĄCO RELACJONOWAĆ WYDARZENIA Z 13. GALI KSW. ZAPRASZAMY DO LOOKR.TV!

TRENER KRZYSZTOF KOSEDOWSKI: PEŁEN OBAW

Brązowy medalista olimpijski w boksie Krzysztof Kosedowski (50 l.) przygotowujący Mariusza Pudzianowskiego (33 l.) do występu w Konfrontacji Sztuk Walki w piątek w Katowicach, jest pełen obaw.

- Strasznie trudno nauczyć "Pudziana" boksować. Mariusz jest bardzo silny, ale w boksie potrzebna jest inna siła, inne ruchy i koordynacja, inna szybkość. Technicznie "Pudzian" jest bardzo słaby. Jego lewy prosty, obrona, nogi i atak są kiepskie - wylicza Kosedowski.

Trener bardzo się obawia o wynik piątkowej walki Mariusza Pudzianowskiego z Yusuke Kawaguchim (30 l.) podczas Konfrontacji Sztuk Walki.

- Boję się o wynik starcia w stójce - mówi wprost. - To nic, że Mariusz przepycha samoloty i przeciąga ciężarówki. Ale on nie wie, co to jest ból, kiedy przyjmuje się cios. A Japończyk to wie i zrobi wszystko, żeby pokazać to "Pudzianowi". Jeśli Kawaguchi wytrzyma dwie minuty, Mariusz może mieć poważne kłopoty.

Zdaniem Kosedowskiego, Pudzianowski ma bardzo poważne braki w przygotowaniu bokserskim. Mimo to trenował tylko 2-3 razy w tygodniu. - Cóż, Mariusz śpiewa, tańczy i gotuje, to człowiek orkiestra. Trochę brakowało mu czasu na trening bokserski. Mam nadzieję, że to się na nim nie zemści w piątek - mówi Kosedowski, który wcześniej przygotowywał do pojedynków w MMA także Pawła Nastulę (40 l.).

- Paweł dużo łatwiej uczył się boksu, miał lepszą koordynację i technikę. Porównać ich można tylko pod względem ambicji, obaj chcą walczyć do upadłego. Różnica jest taka, że Nastula przez lata występował w sportach walki, jest przyzwyczajony do bólu - analizuje Kosedowski.

Ale "Pudzian" jest pewny, że odniesie kolejne zwycięstwo. [A już na pewno tanio skóry nie sprzeda, jak mówi. przypis] - Nie ma takiego ciosu ani dźwigni, które mogą mnie złamać - mówi.

Kosedowski tylko się uśmiecha na te słowa. - Mariusz jest ambitny. Ale jak dostanie bombę albo odpowiednio założoną dźwignię, to nic nie poradzi i będzie po herbacie - podkreśla trener.

źródło: Super Express

KSW 13: ZNAMY SZCZEGÓŁY

Federacja KSW ogłosiła już imiona i nazwiska wszystkich uczestników gali KSW XIII, która odbędzie się 7 maja w katowickim Spodku. Poznaliśmy również drabinkę turniejową, kolejność pojedynków, oraz godziny rozpoczęcia gali.

XIII Konfrontacja Sztuk Walki rozpocznie się o godzinie 20.00. Transmisję na żywo od godziny 20 będzie można oglądać w Polsacie Sport zaś od 22:00 sygnał będzie dostępny również Polsacie otwartym.

Karta walk KSW XIII:

PIERWSZY ĆWIERĆFINAŁ Daniel Tabera vs Grigor Aschugbabjan

DRUGI ĆWIERĆFINAŁ Łukasz Skibski vs Attila Vegh

TRZECI ĆWIERĆFINAŁ Antonio Mendes vs Wojciech Orłowski

CZWARTY ĆWIERĆFINAŁ Jan Błachowicz vs Julio Brutus

FINAŁ TURNIEJU WAGI CIĘŻKIEJ David Oliva vs Konstantin Gluhov

WALKA O TYTUŁ MIĘDZYNARODOWEGO MISTRZA KSW W WADZE ŚREDNIEJ Krzysztof Kułak vs Vitor Nobrega

PIERWSZY PÓŁFINAŁ Tabera/Aschugbabjan vs Skibski/Vegh

DRUGI PÓŁFINAŁ Mendes/Orłowski vs Błachowicz/Brutus

EXTRAFIGHT Mariusz Pudzianowski vs Yusuke Kawaguchi

WALKA O TYTUŁ MIĘDZYNARODOWEGO MISTRZA KSW W WADZE PÓŁCIĘŻKIEJ Mamed Khalidov vs Ryuta Sakurai

źródło: wp.pl

DUET MIROSŁAW OKNIŃSKI I MARIUSZ PUDZIANOWSKI

Mirosław Okniński, zdobywca pierwszego czarnego pasa brazylijskiego jiu-jitsu w Warszawie, przygotowuje Mariusza Pudzianowskiego do dwóch wielkich walk. Pierwszą Dominator stoczy już 7 maja w katowickim Spodku. Jego rywalem będzie Japończyk, Yusuke Kawaguchi. Po dwóch tygodniach odpoczynku, 21 maja, czeka go starcie z Timem Sylvią.

Mimo sporów i różnicy zdań duet Okniński- Pudzianowski wspina się po zwycięstwo. Jak przebiegają treningi Mariusza? Czy w Polsce mamy dobrych sparingpartnerów dla Pudziana? Mocne, słabe strony rywali, a także o połamanych żebrach i nodze mówi Mirosław Okniński.





Dowiedz się więcej na STREFA WALKI NA WWW.LOOKR.TV

7 MAJA KATOWICE KSW XIII

Już niedługo, 7. maja, rozpocznie się 13. gala KSW. Do wielkiego wydarzenia dojdzie nie na Torwarze, lecz po raz pierwszy w katowickim Spodku. Kulisy zbliżającej się gali odsłania rzecznik KSW, Artur Przybysz.

Obstawiamy również, kto ma większe szanse na zwycięztwo: Pudzian czy Yusuke Kawaguchi? Mamed Khalidov czy Ryuta Sakurai?


Poczuj na własnej skórze mocne uderzenie w sieci: STREFA WALKI.


POGROMCA NASTULI CHCE WALCZYĆ Z PUDZIANEM

- Za dwa lata chciałbym walczyć z Fiodorem Emelianenką - powiedział niedawno Mariusz Pudzianowski. Być może "Pudzian" zmierzy się jednak z bratem wielkiego Rosjanina, Aleksandrem. - Można powiedzieć, że proces organizowania tej walki już się rozpoczął - stwierdził na łamach serwisu "sports.ru" sam Aleksander Emelianienko.


O swoim pomyśle Pudzianowski poinformował po konferencji promującej jego starcie z Timem Sylvią. Jego słowa wzbudziły wielkie kontrowersje. W USA pojawiły się opinie, że Polak nie posiada wystarczającego doświadczenia w sportach walki i starcie z Fiodorem Emelianienką przegrałby z kretesem. Okazuje się, że z "Pudzianem" chce się zmierzyć brat Fiodora, Aleksander.

- Mariusz Pudzianowski to bardzo ciekawy rywal - uważa Aleksander Emelianienko, który jest jednak pewien zwycięstwa.

- Pudzianowski do MMA trafił ze rywalizacji strongmanów i posiada wielką siłę, ale nie ma wytrzymałości. Zastanawiam się, na ile starczy mu tej siły. Na minutę, dwie? - kpi Emelianienko.

Warto przypomnieć, że Aleksander Emelianienko w 2005 roku znokautował Pawła Nastulę. Rosjanin stoczył do tej pory 18 walk i przegrał tylko 3.

Źródło: wp.pl

KAWAGUCHI CHCE ROZSZARPAĆ PUDZIANOWSKIEGO

Już tylko miesiąc dzieli nas od kolejnego wielkiego wydarzenia MMA w Polsce, od gali KSW 13. Cały czas trwają spekulację, kto zwycięży w jednym z dwóch main eventów. Czy zwycięży Mariusz Pudzianowski dla którego będzie to drugi pojedynek w formule MMA, czy też mistrz japońskiej organizacji "Deep" Yusuke Kawaguchi, który przegrał tylko jedną walkę?

- Przyjeżdżam do Polski, żeby rozszarpać Mariusza Pudzianowskiego! On może jest i silny, ale bić to potrafię ja. Po tym pojedynku cały świat się dowie, kto tak naprawdę jest zawodnikiem MMA, a kto chce nim zostać - zapowiada Japończyk.

źródło: konfrontacja.com

Już niedługo wywiad z trenerem Dominatora, Mirosławem Oknińskim.


ADAMEK- ARREOLA

Z kolei już 24 kwietnia dojdzie do wielkiego spotkania na ringu dwóch wielkich: Tomasz Adamek kontra Chris Arreola. Wszystko o walce: ADAMEK vs. ARREOLA.


MARIUSZ PUDZNIAN PUDZIANOWSKI W OBIEKTYWIE

Niczym bohater narodowy przyodziany w biało-czerwone barwy. Zobacz sesję zdjęciową Dominatora:

konfrontacja.com- MARIUSZ PUDZNIAN PUDZIANOWSKI.


SPOTKANIE PUDZIANOWSKIEGO Z SYLVIA

Do świątecznego spotkania obu zawodników doszło 5 kwietnia w Bostonie o godz. 14:00 czasu amerykańskiego podczas konferencji prasowej. A dziś o 10:30 dwaj najważniejsi fighterzy widzą się z dziennikarzami w Nowym Jorku.



Poniżej interesujący materiał z konferencji prasowej. Tim Sylvia pewien swojej siły deklaruje, że pokona Pudziana szybciej niż on Najmana. A Mariusz Pudzianowski będzie jak głodny wilk!

“W środku oszalałego na punkcie bejsbola Bostonu, przy jednym z legendarnych stadionów, Fenway Park spotkali się na pierwszej konferencji prasowej były dwukrotny mistrz świata UFC, Tim “Maniac” Sylvia (25-6) i mający za sobą tylko jeden pojedynek w mieszanych sztukach walki (MMA), ale za to pięć tytułów najsilniejszego człowieka świata, Polak Mariusz Pudzianowski (1-0).

- Znokautuję go - zapowiada Sylvia. - Jak go dostanę w swoje ręce, to już nie wstanie - mówi Pudzian.

Oto krótkie rozmowy z głównymi bohaterami wieczoru, który 21 maja do hali DCU w Worcester ściągnie tłumy…

Pudzianowski: “Jestem jak głodny wilk”

- Jakie wrażenie zrobił na tobie Tim Sylvia?
Pudzianowski: - Wielki jest, ale tacy łatwo i szybko padają. Jest cięższy od mnie, ale takich to ja się nie boję, są zbyt wolni, obiegnę go dwa razy dookoła zanim zrobi choćby jeden ruch. Widzę, że już brakuje mu tego, co ja mam teraz myśląc o MMA - głodu walki. Sylvia już swoje powalczył, a teraz pewnie myśli, że może na mnie zarobić. Ja jestem głodny tego sportu. Już sobie dałem spokój ze Strongmanem czyli podnoszeniem żelastwa, wygrałem tam wszystko, co było do wygrania. Nie chcę się powtarzać. Teraz czas wygrywać z najlepszymi w MMA, to mnie ekscytuje. Bo co mam robić w Polsce - siedzieć i liczyć pieniądze? Starczyłoby dla mnie i dla moich bliskich na bardzo wygodne życie, ale ja taki nie jestem. Zaczynam w USA od Sylvii, czas zawalczyć z kimś poważnym…

- Zaczynasz w Stanach od dwukrotnego mistrza świata UFC? Co prawda ostatni tytuł zdobył cztery lata temu, ale on ma nokautów o 16 więcej… niż ty masz walk.
- I to jest piękno tego sportu. Nie wyszedłbym do walki z mistrzem świata w boksie, nie biłbym się w K-1, ale tutaj to coś zupełnie innego. Jestem bardzo silny i szybszy, jak go tylko powalę na matę to go zatłukę, nie ma siły, nie wstanie. Jak podawaliśmy sobie ręce to czułem, że nie jest nabity, jest wielki i miękki, będzie w co uderzać. Lubię takich wielkich, wielcy fajnie padają. Muszę tylko uważać, żeby od niego nie zarobić na początek jakiegoś silnego uderzenia. To potrafi, widziałem jego walki .

- Jak przygotowujesz się na Sylvię wiedząc, że najpierw masz walkę 7 maja w Polsce?
- To też część przygotowań, wszystko jest bardzo ładnie poukładane. Z moim japońskim rywalem będę mógł walczyć w parterze albo w “stójce” - wszystko jedno, będzie dobre przetarcie. Trenuje też bardzo dużo z zapaśnikami, mistrzami Polski, potężnymi facetami. Wiadomo czego chcę - będę chciał skrócić dystans, walnąć go jednym czy drugim uderzeniem i przenieść walkę do parteru, tam będę miał olbrzymią przewagę. Ja się mogę przygotować do tej walki, bo jego gdzieś można oglądać. A co on będzie oglądał - te 43 sekundy z Najmanem? Nic się z tego nie nauczy, a ja nie jestem samobójcą, żeby stać i się bić na dystans z kimś, kto ma ponad dwa metry wzrostu. On będzie miał podczas walki około 145 kilogramów, ja nie będę miał więcej niż 120-125 kilogramów. Mógłbym mieć więcej, ale po co?

- Sylvia jest zdecydowanym faworytem bukmacherów. Tobie nie daje się wielkich szans, choć są tacy specjaliści, którzy uważają, że Sylvia nie zdaje sobie sprawy, na kogo się porywa.
- Chyba trzeba będzie na siebie postawić. Chyba pozwolą. Za półtora roku, może za dwa lata chcę być mistrzem świata, powalczyć nawet z Fedorem. Na razie by mi urwał łeb, ale za dwa lata możemy wejść do klatki. Zobaczymy na kogo wtedy będą stawiali.


Tim Sylvia: Kto to jest Pudzianowski?

- Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś o Mariuszu Pudzianowskim?
Tim Sylvia: Kiedy dowiedziałem się, że on ma ze mną walczyć, jakiś miesiąc temu. Kto to jest Pudzianowski? Coś tam słyszałem o zawodach Strongmana, wiem, że są tam silni faceci, ale co to ma wspólnego z MMA?

- Dla Mariusza będziesz okazją do pokazania się Ameryce, pokonania kogoś, kto był dwukrotnym mistrzem świata. To dla ciebie presja, bo nie chcesz przegrać z nowicjuszem, bez względu na to ile ma tytułów Strongmana.
- Pewnie, że nie, to nie wchodzi w rachubę. Za to go cenię - za jaja. Trzeba mieć straszną pewność siebie, żeby wierzyć w to, że bycie nawet bardzo silnym wystarczy, by walczyć w MMA. Na pewno jest wybitny, bez tego nie byłby mistrzem świata, do tego trzeba mieć psychikę. Dla mnie wygranie z Pudzianowskim przez nokaut to pokazanie, że ciągle jestem w światowej elicie MMA. Bo uważam, że do niej należę, że jestem lepszy albo przynajmniej równy wszystkim tym, którzy są w czołówce.

- Widziałeś walkę Pudzianowskiego z Najmanem?
- Co tu było oglądać? Jak tak ma się ze mną bić, to będzie szybszy nokaut niż on zafundował temu frajerowi z którym walczył. Nie ma takiej możliwości, żeby moja walka z Pudzianowskim trwała pełne 15 minut. Ja tego nie chcę, bo każda minuta więcej to dla niego więcej szans, żeby mnie dopadł w swoje wielkie ręce, a tego nikt z mojego obozu nie będzie chciał.

- Ostatnie kilka dni spędziłeś strzelając z weteranami wojennymi do kaczek w Południowej Karolinie. A Pudzianowski trenuje od ośmiu miesięcy.
- Niech trenuje po 24 godziny dziennie, nie nadrobi doświadczenia, nie ma takiej możliwości, żeby był w stanie symulować całe moje doświadczenie zebrane na ringach MMA.

- Jesteś faworytem bukmacherów. I to zdecydowanym, 8-2, ale wielu fachowców twierdzi, że nie można dobrze ocenić waszej walki, bo nikt nie wie, na co na prawdę stać Pudzianowskiego.
- Bukmacherzy znają się na rzeczy. To są ich pieniądze, chyba wiedzą, co robią.”


Przemek Garczarczyk, Boston (ASInfo)
źródło: pudzianfight.pl

WALKA WIECZORU: MARIUSZ PUDZIANOWSKI vs. TIM SYLVIA

Jak oficjalnie wiadomo na ringu pojawią się również:

Mu Bae Choi (9-4) vs. Travis Wiuff (59-14)
Travis Lutter (10-5) vs. Rafael Natal (11-2)
Yves Edwards (37-15-1) vs. Mike Campbell (6-2)
Lyndon Byers (0-0) vs. Eric “Butterbean” Echs (12-6-1)
Jae Young Kim (12-8) vs. Łukasz Jurkowski (14-9)
Matt Lee (11-8-1) vs. Brett Oteri (5-0)
Ralph Johnson (4-0) vs. Forrest Petz (17-7)
Dan Keefe (1-0) vs. Robert McDaniels (14-5)
Pat Bennett (1-0) vs. Stipe Miocic (1-0)

Do najważniejszego starcia dojdzie między Mariuszem Dominatorem Pudzianowskim, 5- krotnym mistrzem świata strongmanów, a Timem Sylvią (25-6). Pudzian będzie gwiazdą wieczoru, jednak nie jedynym Polakiem. Oprócz niego na gali wystąpi również Łukasz “Juras” Jurkowski (14-9). Walkę stoczy z reprezentantem Korei Południowej, Jae Young Kim (12-8).

Pozostałe walki z głównej karty to w większości typowe freakshows, jak na przykład pojedynek pomiędzy graczem hokeja na lodzie, debiutantem Lyndonem Byersem (0-0) a Ericiem Echsem (12-6-1) szerzej znanym jako Butterbean. Pojawi się też śmietanka światowego MMA, ale sprzed lat.

Źródło: http://pudzianfight.pl


PUDZIAN WALCZY Z KAWAGUCHIM

Już wiadomo z kim na ringu zmierzy się Mariusz Pudzianowski. Rywalem Polaka na XIII gali KSW będzie Yusuke Kawaguchi, 30-letni Japończyk.

Do wielkiego starcia dojdzie 7 maja w katowickim Spodku. Mierzący 183 cm i ważący 110 kg japoński sumita ma dużo większe doświadczenie od Pudziana. Z 12. stoczonych walk wygrał 11, z czego 6 przed czasem.

Japończyk pewien jest swojego zwycięstwa:
- Będzie się z kim zabawić. Nie lekceważę go, ale będę chciał zakończyć pojedynek jak najszybciej.

Pudzian do walki z Najmanem przygotowywał się zaledwie dwa miesiące. Teraz ostro trenuje od października. Można się spodziewać, że zaprezentuje o wiele lepszą formę niż poprzednio. No chyba, że się przetrenuje...

Znamy też przeciwnika Mameda Khalidova - to również Japończyk, Ryuta Sakurai. Polski zawodnik czeczeńskiego pochodzenia stoczy walkę z weteranem organizacji Pride. Na swoim koncie ma już 40 pojedynków w MMA (20 zwycięstw, 15 porażek i 5 remisów). Na 13. KSW wystąpią również dobrze znani polskim kibicom Jan Błachowicz (8-2), Wojciech Orłowski (2-2), Antonio Mendes (16-6) oraz Daniel Tabera (14-2-3).

Mariusz Pudzianowski o przygotowaniach do walki z Yusuke Kawaguchi

Mamed Khalidow o rywalu- Ryuta Sakurai:




KONFERENCJA PRASOWA KSW

Martin Lewandowski, właściciel federacji KSW, mówi o najbliższych walkach Mariusza Pudzianowskiego m.in. z Yusuke Kawaguchim, Timem Sylvią oraz Pawłem Nastulą.




KTO CHCE OGLĄDAĆ PUDZIANA?

Lista doborowego towarzystwa pięściarzy, którzy 21 maja w Worcester staną na ringu co raz bardziej wypełnia się nazwiskami. Ostatnie dopisane walki to: Mike Campbell-Yves Edwards (7-2), 27-letni weteran ringu, z Mu Bae Choi-Travis Wiuff z Korei. Oprócz nich śmietankę zasilają Travis Wiuff, czy równie znana postać ringu, Yves Edwards. U szczytu tej listy nie zobaczymy żadnego z nich. Lokomotywą gali organizacji Moosin będzie Tim Sylvia kontra Mariusz Pudzianowski.

Ameryka stawia na Polaka. Organizatorzy liczą na dodatkowe wpływy płynące z opłat za możliwość oglądania gali na pay-per-view (wystarczy wykupić odpowiedni pakiet). Skoro wschodząca gwiazda MMA, Mariusz Pudzianowski, już zasila konta organizatrów niebanalnymi kwotami, pomyślmy co będzie jak wygra z Sylvią? Ameryka będzie bić się o Polaka.


PUDZIAN SAM SOBIE TRENEREM

Pewność siebie. Siła. Nadprzyrodzone moce. Czego jeszcze potrzeba „Dominatorowi”? Może skutecznej taktyki?

Od 17. marca trenerem Mariusza Pudzianowskiego jest najsilniejszy człowiek świata i wschodząca gwiazda MMA, czyli Mariusz Pudzianowski we własnej osobie. Specjalista od brazylijskiego jiu- jitsu i MMA- Mirosław Okniński, były już trener Pudziana, nie chce być „przydupasem” Dominatora, który nie ma własnego zdania. Trener przygotował swojego podopiecznego do pierwszej walki w formule MMA. O skuteczności taktyki, jaką opracował, przekonał się Marcin 'El Testosteron' Najman.

„Dla mnie nie ważne jest to czy trenuję mistrza świata czy początkującego zawodnika, każdego obowiązują te same zasady. Jeżeli ktoś chce walczyć i wygrywać musi się słuchać i stosować się do zaleceń trenera, a jeśli chce coś robić na własną rękę to tylko samemu.”- powiedział Okniński na www.kosior.org.

A Pudzian chciał i układał taktykę na własną rękę. Obecność trenera ograniczała się do roli fotografa i relacjonowania przebiegu treningów.

Teraz pięciokrotny mistrz świata siłaczy sam sobie „sterem, żeglarzem okrętem”. Niech fala zwycięstwa niesie go końca!


TRAILER KSW 13

Do 7 maja zostało jeszcze parę kartek do wyrwania z kalendarza. Tego dnia w Katowicach odbędzie się KSW XIII, największe wydarzenie MMA w Europie. Federacja KSW, z tej okazji, przedstawia pierwszy trailer promujący galę.

Na macie ringu walczyć będą najlepsi, m.in. Mamed Khalidov, Jan Błachowicz oraz finaliści turnieju wagi ciężkiej, Łotysz Konstantin Gluhov, a także David Olivia z USA. Stracie o międzynarodowy pas mistrza Federacji KSW w kategorii wagowej do 85. kilogramów rozegra się między Vitorem Nobregą z Brazylii, a Krzysztofem Kułakiem. Po raz drugi w swojej karierze Mariusz Pudzianowski wyprowadzi trzy, cztery ciosy, sprowadzając walkę do parteru... być może, ale z pewnością będzie to wielkie wydarzenie.


2 KONTYNENTY, 2 POJEDYNKI, 2 TYGODNIE, 1 ZWYCIĘZCA

Mariusz Pudzianowski zawsze w drodze. Każdy centymetr góry Strongman rozdeptany jest przez Pudziana. Na samym szczycie wbił swoją flagę. W tym sporcie osiągnął już wszystko. Jak powiedział: „W sportach siłowych osiągnąłem wszystko, teraz to już tylko powielanie sukcesów. Treningi na macie podobają mi się coraz bardziej”. (boks.sport24.pl) Pora więc zawojować na zawodowym ringu w formule MMA. Na razie jego obecność ogranicza się do 44 sekund zwycięskiej walki z Najmanem. 21 maja mamy być świadkami kolejnego występu 5-krotnego Mistrza Świata Strongman z byłym mistrzem wagi ciężkiej organizacji UFC, Timem Sylvią (25-6). Dominator jednak wciąż nie podpisał kontraktu z organizatorem gali Moosin. Moosin z kolei, oprócz tego, że planuje promowanie kolejnych imprez w Szanghaju i nad Wisłą, chce transmitować walkę na PPV i to w Polsce. Jak? To już pozostaje w gestii Moosin'a.

21 maja w Worcester w Massachusets będzie wrzało. Emocji przysporzy nam również pojedynek na 13. KSW w katowickim Spodku, gdzie Mariusz ma już zakontraktowaną walkę. Najsilniejszy człowiek świata o zwierzęcej sile, jak mówią Amerykanie, czy też o sile piątego żywiołu, jak mawiają Azjaci, niczego się nie boi- tak mówi on sam. Nie przejmuje się za bardzo nadchodzącymi wydarzeniami: "Bywało tak, że jako strongman w piątek dźwigałem w Moskwie, a w niedzielę w Norwegii". Dawaj na ring, Mariusz!


Jednak Nastula?

Z nieoficjalnych źródeł wynika, że Paweł Nastula, nasz mistrzowski judoka, jednak zmierzy się z "Dominatorem". Nastula ma ponoć walczyć z Pudzianem we wrześniu, na XIV gali KSW.


Pudzian kontra Adamek. Kto byłby górą?

Przemysław Saleta zapytany o to, kto miałby jakie szanse w starciu Adamek-Pudzian powiedział:


Pudzian będzie się bić z Timem Sylvią?

Wiele wskazuje na to, że Mariusz Pudzian Pudzianowski, który otrzymał propozycję pojedynku w USA z byłym mistrzem UFC, stanie do walki. Nadal jest to jednak niepotwierdzona informacja. Kim jest Tim Sylvia? To zawodnik, który kiedyś nosił miano niezłego fightera, teraz już nie jest super formie, ale jego legenda wciąż jest żywa.

Oto, jak walczył:


Pudzian jednak nie zawalczy z Paczkowem

Media donoszą, że Robert Paczków nie dogadał się z szefami KSW i to nie stanie do walki z Dominatorem. Kto zatem będzie przeciwnikiem Mariusza Pudzianowskiego? Być może wszystko rozstrzygnie się na konferencji prasowej, którą zapowiada KSW. Ma się ona odbyć jeszcze w marcu. Wtedy ostatecznie poznamy zakontraktowanego przeciwnika Pudziana. Czyżby po zlaniu Najmana nikt nie chciał się bić z najsilniejszym człowiekiem świata?


Pudzian-Paczków?

To będzie walka, jakiej do tej pory nie było w Polsce. Mariusz Pudzian Pudzianowski po raz drugi wyjdzie na ring się bić. Tym razem zmierzy się z cięższym przeciwnikiem, bo ważącym 145 kilo zawodnikiem sumo. Brzmi egzotycznie, ale Robert Paczków, nasz japoński wojownik, w amatorskim sumo osiągnął prawie wszystko: zdobył kilkadziesiąt medali Mistrzostw Świata i Europy, zajął pierwsze miejsce na Europejskich Igrzyskach Dyscyplin Nieolimpijskich w Kijowie oraz trzecie miejsce w Światowych Igrzyskach Dyscyplin Nieolimpijskich w Niemczech. Jest wielokrotnym Mistrzem Polski w sumo oraz zwycięzcą turniejów Poland Open w sumo, a także aktualnym Mistrzem Europy. Poza tym dobrze zna judo.


Kim jest Robert Paczków?

Ma 41 lat, waży 145 kilo. Jest specjalistą w zapasach w stylu wolnym. Rober Paczków urodził się we Wrocławiu. Nie ma swojej strony i w sieci ciężko namierzyć sensowne informacje na jego temat. A jest to niewątpliwie bardzo utytułowany sportowiec. Jest dwukrotnym Mistrzem Świata Amatorów w Sumo z 2001 r. w Amori w Japonii oraz w 2002 roku we Wrocławiu. Trzykrotnie zdobywał tytuł Mistrza Europy, w swoim dorobku ma także około 30. medali Mistrzostw Świata i Europy w Sumo. Wielokrotny Mistrz Polski w sumo, zwycięzca turniejów Poland Open w sumo, Mistrz Europy. Długo by pisać o osiągnięciach Robera Paczkowa. To człowiek, który rozpromował sumo w Polsce. Był też jednym z pierwszych Polaków, który bił się zagranicą w formule MMA z sukcesami. W 2007 roku zwyciężył kickboksera podczas walki w klatce. Twórca "Robert Paczków TEAM". Żona Anna, dzieci: Krystian Paczków, Klaudia, Kamila. Hobby: rzeźba, malarstwo (czynnie). Jego brat Marek Paczków jest trenerem reprezentacji narodowej w sumo.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Paczk%C3%B3w


Więcej o walce Roberta Paczkowa w MMA

Robert Paczków stoczył swoją pierwszą walkę w formule MMA w turnieju MMA Cage Rage 24 w Londynie 1 grudnia 2007 r. wygrał walkę z irlandzkim kick bokserem w formule MMA. Białostocki zawodnik znakomicie spisał się we "wściekłej klatce”. Zawodnik Sumo Kolucha Białystok pokonał w MMA (Mixed Martial Arts, Mieszane Sztuki Walki) Irlandczyka Jamesa McSweeneya, zwanego "Młotem". Starcie w Wembley Arena było zakontraktowane na dwie rundy po pięć minut. Pacz­ków, zakończył je w zaledwie 2 min i 6 sek, by pokonać byłego mistrza Europy w kick boxingu.
Impreza zaczęła się z wielką pompą. Zawodnicy wchodzili do klatki przy dźwiękach muzyki. McSweeney był bardzo pewny siebie. I jakież było zdziwienie wszystkich, kiedy sumoka z Polski zwyciężył z kick bokserem. Wszystkim wydawało się, że zawodnik sumo jest ospały. Fachowcy uważali, że to rywal Roberta jest faworytem. Tak samo bukmacherzy. Stawiali 9:1 na wygraną "Maszyny" - opowiada Wiesław Koluch, wiceprezes Polskiego Związku Sumo, który pomagał Paczkowowi w treningach i towarzyszył mu w Anglii.

Źródło: Kurier Poranny

Zobacz walkę:


Pudzian-Najman    Pudzian walka    MMAction    Pudzian Fight    KSW XIII    Mariusz Pudzianowski kontra Tim Sylvia    Tim Sylvia